Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Przed podpisaniem umowy-poradnik najemcy

Pani Maria ...

Pani Maria (70 l.) Mieszka w T. od urodzenia. Tam założyła rodzinę. Tam otwarła lodziarnię w 1976 roku…

– „Jeździłam do Bielska-Białej…to takie piękne miasto. Przyjeżdżałam tutaj do tej galerii od czasu do czasu i bardzo mi się spodobało…Spotkałam się z Panem Z. i zapytałam jakie są możliwości otwarcia lokalu. Oj, ile on opowiadał. Że tutaj jest dziennie kilkanaście tysięcy ludzi….że planują rozbudowę centrum, że będzie klientów jeszcze więcej, że to jest najlepsze centrum handlowe w tym mieście. Że najemcy robią tutaj wysokie obroty.  Z. zachęcał, zachwalał i powiedział mi, że na moje miejsce jest jeszcze jeden chętny, żebym nie ociągała się z decyzją. Ja chciałam otworzyć punkt w galerii w T., bo tam jest zaplanowana budowa galerii pod tą samą marką, ale Z.  mi powiedział, że warunkiem otwarcia lodziarni w T. jest otwarcie również lodziarni tutaj…

Pomyślałam z córką, że warto tutaj zainwestować tym bardziej, że w listopadzie 2013 roku miało się odbyć huczne otwarcie nowej części galerii. Po podpisaniu umowy zainwestowałyśmy z córką 400 tysięcy złotych. Na miesiąc przed otwarciem…przynieśli nam aneksy do umów z informacją, że druga część się otworzy, ale częściowo tylko. Jak się okazało….było to kilka punktów gastronomicznych … Za otwarcie wystawiono nam fv na 7 tysięcy złotych. To przecież nie było otwarcie!

Pan Z. teraz mi się w twarz śmieje…a moje obroty są opłakane (200-400 złotych dziennie). Mój czynsz to 20 tysięcy złotych miesięcznie. Tutaj była kiedyś inna kawiarnia. Pytałyśmy Pana Z. dlaczego się zamknęła. Powiedziano nam, że rozpadła się spółka i poprzedni właściciel nie chciał sam tego prowadzić, że robił minimum 60 tysięcy złotych obrotu i że zarabiał.

Zapewniano nas, że sobie poradzimy…a tutaj nie ma ludzi! Tu jest pusto. Gdzie są te tysiące???Kiedy rozmawiamy z dyrektorem B. to na nasze zarzuty milczy… Po otwarciu wreszcie w maju okazało się, że większość lokali jest jeszcze w przygotowaniu. Otwarte zostały jeszcze trzy  inne kawiarnie…o tym nie było w ogóle mowy… Jestem roztrzęsiona, znerwicowana i  w nocy nie śpię. Nie wiem jak to się skończy. Jestem oszukana. Ci ludzie mnie okłamali…nie wiem co robić….boję się…”

Panią Marię spotkałem w listopadzie ub. roku. Kiedy zapytałem  jak idzie jej biznes i dlaczego podpisała umowę … w oczach zobaczyłem łzy. Prawie się popłakała. Była wystraszona… jako jeszcze wówczas najemca mający masę spostrzeżeń i refleksji, obserwacji i faktów z własnego doświadczenia postanowiłem opisać realia. Tym razem wnioski pozostawiam Czytelnikom.

P.S. Wspomniany właściciel poprzedniej kawiarni wyszedł z biznesu w 3 galeriach z rachunkiem na ok. minus 2 miliony złotych. Znam tego człowieka. Jego księgowy…to mój księgowy zatem wiem. Bo widziałem dokumentację-za jego zgodą.

poradnik najemcy, negocjacje, informacje, zawieranie umów, informacje, 

 

 

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *