Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Na gębę faktura-poradnik najemcy

Ten tydzień był ...

Ten tydzień był intensywny stąd też dziś krótko przed weekendem chcę się podzielić kolejnym doświadczeniem choć sądziłem, że formalnie współpracę z galeriami mam za sobą od 6 maja b.r. Jakież było moje zdumienie, kiedy otrzymałem dwa dni temu kolejną fv za opłatę eksploatacyjną…opiewającą na ponad 3500 złotych. Powiem, że rozbawiła mnie ta faktura.

Przez 3 lata dwa zarządy w dwóch galeriach handlowych uczyły mnie jak robić biznes profesjonalnie, wytykały najmniejszy szczegół, doradzały, wymądrzały się etc. Ja rozumiem, że wystawia się korekty, czasami wkradają się literówki, jakieś braki. Nie przypominam sobie jednak, abym wystawił fv Klientowi, który już moim Klientem nie jest. Moja sekretarka po otrzymaniu fv wykonała telefon do galerii. Pani z księgowości poprosiła o odesłanie fv bo się pomyliła. Błądzenie jest rzeczą ludzką natomiast sądziłem, że mam do czynienia z ludźmi biznesu, którzy wiedzą co, komu i ile. Przecież doradzają. Wiedzą wszystko na każdy biznesowy temat. To wyszkoleni eksperci z najwyższej biznesowej półki, którzy stołują się za półdarmo i znają na wszystkim. Żenada.

Ale skoro został wywołany temat fv to przestrzegam przed wiarą na przysłowiową gębę. Otóż, trzy lata temu podczas rozmów przed zawarciem umowy dyrektor z Bielska Białej zapewnił mnie i wspólnika, że w pierwszym miesiącu nie obciążą nas fv za czynsz. Dyrektor z Tarnowa podobnie. Jakież było moje zdziwienie (delikatnie mówiąc, bo kląć na blogu nie wypada) kiedy, dyrektor z Tarnowa umowy słownej dotrzymał, a zarząd w Bielsku nie. Poprosiłem wspólnika o wyjaśnienie sytuacji. Wrócił ze spotkania z niczym, a dziś ówczesny dyrektor, a obecny prezes firmy zarządzającej “nie pamięta” takiej sytuacji.

Ale są faktury. I daty. 

wniosek: nie spodziewajmy się cudów w tzw. współpracy, sugeruję sprawdzenie kosztów zużycia chłodu, ciepła, prądu (!), opłat eksploatacyjnych. Proponuję przeliczenie każdej wartości, a w przypadku wątpliwości zdecydowane działanie.

koszty w galeriach handlowych, umowy słowne, faktury, rozliczenia, Bielsko-Biała, Tarnów

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *