Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Niewolnik i Pan-poradnik najemcy

<span ...

Dziś o tematach. Kilka tygodniu temu otrzymałem maila i rozpoczął się dialog, który publikuję w całości. Mój rozmówca to PIK. Taki nadałem mu pseudonim.

 


 PIK: Witam Pana!

Gratuluję świetnego bloga. W końcu jest ktoś kto odważył się pokazać ułomność tego systemu “pana i niewolnika”. Doskonały język i wyborny kunszt literacki. Nikt nikogo nie wymienia z imienia i nazwiska, ale wszyscy zainteresowani wiedzą o kim dokładnie mowa i o której lokalizacji. Ja co prawda nie jestem najemcą, ale pracuję od wielu lat na terenie jednej z Galerii Handlowej w Bielsku-Białej i też widzę wiele patologii w relacji najemca – galeria handlowa. Chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami na ten temat. Oczywiście anonimowo. Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu sukcesów!

Najemca: Witam) Dziękuję za miłe słowa i wsparcie. Chętnie się spotkam. Proszę podać mi numer telefonu. Zadzwonię do Pana w przyszłym tygodniu. przeliczony)))

PIK: Witam,

Widziałem informacje o spotkaniu 30 lipca. Chętnie bym przyszedł, ale w tej chwili mam niestety bardzo napięty harmonogram ponieważ ze wspólnikiem odpalamy właśnie nowy biznes na Śląsku, a ja jestem na etapie żegnania się z morderczą pracą w galerii handlowej. Może nawet lepiej, bo jak okres wypowiedzenia się skończy to znacznie swobodniej będzie rozmawiać o problemie.

Najemca: Dobrze. Nie ma ciśnienia z mojej strony w tym sensie, że z jednej strony potrzebuję takich informacji które mogą rozszerzyć punkt widzenia, a  z drugiej też jestem ograniczony czasowo. Prowadzę firmę i często mnie nie ma w Bielsku. Z pewnością uda nam się spotkać. Natomiast czy rozmawiam z obecnym czy byłym pracownikiem nie robi to różnicy, jestem byłym dziennikarzem. Wszelkie spotkania są objęte z mojej strony dyskrecją, bo nie zamierzam nikomu z moich rozmówców zaszkodzić. Tak czy inaczej spotkamy się. Trzymam kciuki za nowy biznes.

PIK: Tu nie chodzi o kwestie dyskrecji. Moje doświadczenia w relacji z administracją są tak bardzo charakterystyczne dla jednej z Galerii, że gdyby opisać to w tej chwili to zachowując maksymalny poziom dyskrecji, nie wiadomo jak zmieniając imiona i nazwiska to niestety dla nich będzie wiadomo od kogo to wyszło i zaczną się nieprzyjemności. Stąd muszę z tym zaczekać, aż finalnie rozstanę się z moim obecnym pracodawcą i zakończę epizod współpracy z Panią “Wandą Aluś” 🙂

Najemca: Ja rozumiem. Natomiast co do Pani Wandy to faktycznie ciekawa osobowość. Reasumując jesteśmy w kontakcie jak to dziś się przyjęło mawiać.

PIK: Oczywiście 🙂 Nie mam nic przeciwko publikacji naszych maili, ale dopiero gdy zakończę pracę na terenie galerii handlowej, nie mniej proszę o pełną dyskrecję tj. o nie ujawnianie moich danych personalnych (zwłaszcza zmienionych w sposób jak u Pani Wandy :)), adresu e-mail. Wymyślę jakiś dobry pseudonim abym nie został zidentyfikowany przez administrację galerii.

Najemca: Spokojnie. Dam Panu pseudonim PIK. Czyli nikt. Proszę się odezwać

I dziś PIK się odezwał. Przysłał masę tematów. Świetnie opisanych. Będziemy je sukcesywnie dokumentować-sprawdzać i jeśli się potwierdzą-upubliczniać.

P.S. Dla nie najemców wyjaśnię, że PIK to człowiek widmo. Wchodzisz do galerii, a tu PIK, wracasz, a tu PIK, znowu wchodzisz, a tu PIK. Tak mniej więcej. I rosną miliony PIKÓW jak grzyby po dzisiejszym deszczu.

 wniosek: przed podpisaniem umowy warto przeczytać bloga.

 

blog od kuchni, korespondencja w sprawie galerii handlowych, system retail, kraj

 

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *