Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Bankrut-poradnik najemcy

Dziś o bankrucie. To ...

Dziś o bankrucie. To ludzie non name.

Nie mówimy o cwaniakach, którzy  kładą firmę dla innego biznesu. Wyprowadzają środki ze spółek, a potem opływają w luksusy śmiejąc się w twarz organom ścigania. Poznałem człowieka, którego szwagier wyłudzał VAT. Adam (powiedzmy, że tak miał na imię) podpisywał dokumenty. Wszystko miało być lege artis. Po jakimś czasie został wezwany do skarbówki. Został dłużnikiem na kilka milionów. Moja znajomość z nim zakończyła się na kwocie 16 milionów złotych długu wobec Urzędu Skarbowego. Tyle był winny wyłudzonego przez szwagra VAT-u wraz z odsetkami.

W tamtym czasie człowiek potrzebował pomocy. Znalazł prestiżową pracę. Dobrze zarabiał. Na umowę o dzieło. Więc miał z czego żyć. Podobnie jego żona. Wysokiego szczebla specjalistka.

Żyli z wyrokiem na umowy o dzieło.

Adam się rozpił. Stracił dobrą pracę. Nie wiem co z dwójką jego dzieci i małżeństwem się podziało. Ale wiem, że się staczał. Co piątek meldując się na policji, bo dostał dozór  z zakazem opuszczania kraju.

A szwagier? W domu z basenem współczuł rodzinie. Co się stało z pieniędzmi? Nie powiedział. Nie on był oskarżonym, bo nie on podpisywał.

Tyle tej historii, a teraz przejdźmy do innego bankruta. Kobieta (l.56).

Spotykam ją na ulicy nieopodal galerii handlowej w Warszawie. –Straciłam wszystko. Pieniądze, rodzinę, bliskich. Jestem na dnie. Nie ma już nic. Straciłam godność. Zdrowie. Wszystko.

Jestem poruszony. Tak wygląda współczesny bankrut w dosłownym tego słowa znaczeniu. Pogryzione ciało przez pluskwy szokuje. Kobieta nie panuje nad czynnościami fizjologicznymi, ale to zdjęcie daruję. Jest zbyt drastyczne. Te publikuję , aby uświadomić . Nie niszczcie ludzi. Wzywam straż miejską. Kobieta nie chce pomocy lekarskiej. Podnosi się i powoli kuśtykając…odchodzi.

Wniosek: podpisanie umowy w galerii handlowej może prowadzić do wyniszczenia, załamania nerwowego, nałogów, patologii, utraty godności, rozpadu małżeństwa, związku. Przed jej podpisaniem proszę pamiętać, że w krótkim czasie można stracić wszystko.

bankruci, galerie handlowe, problemy, ludzkie historie, kraj

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *