Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Pół na pół-poradnik najemcy

Publikuję kolejne ...

Publikuję kolejne ciekawe spostrzeżenia Czytelników.

 

„Jak dobrze się stało, że ktoś wreszcie zajął się tym tematem. W moim mieście (Nowy Dwór Mazowiecki), sprzedano działkę na której stanie oczywiście GH. Miasto liczy 27 tys. mieszkańców, 4 biedronki, Lidle i inne zachodnie wynalazki.

 

Na próżno szukać w internecie informacji o opłacalności prowadzenia handlu w GH. Po zapoznaniu się z zawartością Pana bloga oczy mi się otworzyły. Na mieście prowadzimy własny sklep. Planowaliśmy ewentualne przenosiny, ale po lekturze odmówiłem. Coś z nimi ponegocjowaliśmy, przedstawili draft umowy nawet. Kiedy zacząłem zadawać konkretne pytania w oparciu o bloga i wyliczenia… nagle kontakt się urwał, a w ostatnim czasie twierdzili, że na jedno miejsce jest kilku chętnych i żebym się śpieszył….już nie odpisali…

 

Co do samej galerii to nie wiadomo co z nią będzie bo otwarcie miało być jesienią tego roku i przesunęli je na jesień 2015. Roboty jak stanęły tak stoją, a na placu budowy znajdują się tylko zarośnięte hałdy piachu.

 

Nie chcę nawet myśleć jaki błąd byśmy popełnili idąc do tej galerii (o ile powstanie).

Na dodatek podobno ma być w niej konkurencyjna dla nas sieć, która “umiliła” by nam życie. Tacy mali przedsiębiorcy jak my nie mają nawet kogo zapytać o poradę…jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam”.

 

Pokorespondowaliśmy. Czytelnik, mały przedsiębiorca poprosił o anonimowość. Tymczasem są też i inne zapytania od kobiety, która zarobiła pieniądze w Anglii i wróciła do Polski. Oto nasza korespondencja.

 

„Witam Pana,

Jestem potencjalnym najemcą w wyżej wymienionej galerii (jeszcze przed podpisaniem umowy). Ma pan jakieś wieści jak ta galeria prosperuje i czy warto? Jakieś wskazówki czy ostrzeżenia? Była bym bardzo wdzięczna za odpowiedź.

 

Nie jestem ekspertem od wszystkiego. Generalnie wiem jakie branże tam padły i padają. Zdjęcia są zresztą wymowne. A które to już Pani podpowiedzą znajomi.

 

Dziękuję za odpowiedź. Przeczytałam bloga od A do Z. Trochę więcej pytań a propos umowy mi się nasunęło dzięki temu. Niech mi pan powie jak negocjować? umowę mamy mieć na 5 lat (na 3 też by się zgodzili ale dofinansowanie do wykończenia lokalu przez pół wtedy) -jak to im tam napisać że na 5 ale z możliwością wyjścia w razie niepowodzenia przy znalezieniu nowego najemcy-przejdzie coś takiego? Czy jednak naciskać na zmniejszenie okresu czynszu?

 

Jaki to ma być biznes? Branża?

 

Ma to być sklep z: likiery, octy balsamiczne, oliwy-wszystko rozlewane. Kawy herbaty i porcelana. Art. delikatesowe i wina. + kilka stolików na kawę herbatę na miejscu.
Ponieważ to mój pierwszy biznes zupełnie nie wiem jak z nimi negocjować. 

 

To Pani decyzja i Pani odpowiedzialność. Zna Pani bloga. Przeczytała Pani tematy. Opisuję rzeczywistość, a galerie są w odwrocie w Polsce. Pustostanów przybywa, a nie ubywa. Mogę tylko pisać o faktach, a decyzje każdy przecież podejmuje sam”.

Czytelniczka z Bielska Białej podpisała umowę. Czytelnik z Nowego Dworu nie. Skuteczność bloga 50%. Jednego bankruta mniej i jednego więcej? Oby nie.

wniosek: blog nie jest eksperckim projektem, ale powoli nim się staje. Po piątkowej publikacji w Gazecie Prawnej zatytułowanej „Galernicy” powoli machina rusza. Na razie jeszcze ospale, ale pewnie niebawem-nabierze rozpędu.

 

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *