Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Sen się spełnił-poradnik najemcy

<p style="text-align: ...

Lublin. Odwiedziłem galerię Plaża tzn. Plaza. Plaża w sensie Klientów-takie przejęzyczenie.

Odwiedzam sklep z bielizną. -Jest drastyczny spadek Klientów. Zwija się Guess tam dalej proszę zajrzeć-nakierowuje mnie sympatyczna pani.

Faktycznie tak wygląda ten sklep na dziś.

Amerykańska poważna marka. Biżuteria, zegarki, torby, paski obuwie, odzież damska, męska, dziecięca. Wg informacji ze strony internetowej posiada ok. 1500 salonów na świecie.

Od marca do dziś marka pojawiła się w czterech galeriach handlowych. W Lublinie Guess wszedł w miejsce Benettona, który wyszedł z galerii Plaza. Teraz wychodzi Guess. Jeszcze wcześniej z innego miejsca zniknął Gino Rossi.

-Nie ma ludzi tutaj słyszę od pracownic Guessa. Mamy swój system liczący Klientów i wiemy ilu ich jest. Nie chcą powiedzieć więcej na ten temat. Lekko się usztywniły. Bardziej rozmowny był jeden z właścicieli wyspy…

-Jesteśmy tutaj od roku. Przed podpisaniem umowy opowiadali, że jest tutaj 600 tysięcy ludzi miesięcznie. Utrzymujemy się, ale koszt 10.000 tysięcy miesięcznie za wyspę to używane auto z Niemiec. Mamy od 20-30 transakcji dziennie-mówi mi właściciel małego biznesu.

Czyli galerię odwiedza rocznie 7 milionów 200.000 ludzi. Co za bzdura. Sąsiednia nowa galeria Felicity puszcza newsa, że od wiosny do dziś odwiedziło ją 3 miliony Klientów. Tak twierdzi Kurier Lubelski w ostatnim wydaniu. A gdzie pozostałe Galerie? Dyskonty, sieci Biedronek i innych? Felicity świeci pustkami co na własne oczy widziałem, a Galeria Lubelska to raczej karykatura galerii.

Ale zostawmy na razie Lubelską i zajrzyjmy do Galerii Olimp. W listopadzie (2013r.) otwarcie i statuetka dla każdego.

Ten najemca końcem kwietnia (2014r.) przebudził się z amerykańskiego snu po lubelsku.

W meksykańskiej kuchni Me Gustas słyszę, że „ludzie są spłukani, bo kupili tornistry dla dzieci. Nie ma reguły co do ruchu. Raz jest pusto raz przychodzi fala zwiedzających”-mówi młoda dziewczyna. Obok ciekawe połączenie pizzerii z lodziarnią.

Dość egzotyczne. -Właściciel jest w porządku, płaci na czas. Jakie ma koszty? Nie wiemy-opowiada dwoje młodych sprzedawców.

wniosek: przed podpisaniem umowy proszę pamiętać, że ceny kruszców na świecie spadły na łeb na szyję. Uderza to we właścicieli salonów z biżuterią, którzy mają bardzo wysokie czynsze.

Proszę również pamiętać, że kawiarnio-lodziarnie w galeriach padają jak muchy. Nie prawdą jest, jak można przeczytać w gazetach franchaisingowych, że jest na to zapotrzebowanie Klientów i informacje o rozwijających się sieciach proszę przyjąć jako pobożne życzenie sprzedawców franczyzy.

Mam na myśli nowe dziwne twory, a nie uznane marki które bilansują się i zarabiają. W galeriach jest za dużo kawiarnio-lodziarnio-ciastkarnio-jogurciarni. Galerii nie obchodzi, że co za dużo-to nie zdrowo i co dalej się dzieje z najemcą. Ważne żeby złupić-do kości.

miliony nieistniejących klientów, wprowadzanie w błąd prasy, najemców, pracowników, opinii publicznej, kraj



Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *