Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Wszystkich wziętych-poradnik najemcy

<p style="text-align: ...

Bielsko-Biała. Znajomy zaprosił mnie dziś na kawę. Oczywiście do galerii handlowej. W centrum miasta jedna czynna kawiarnia. Poza tym te, które były dawno już się zamknęły. Padły. I co zauważam? Start do bożonarodzeniowych przeżyć.

Zatem równolegle ze świeczkami czas na zakupy mikołajkowe.

Ale co ciekawe dziś w tej galerii zorganizowano dla dzieci zabawy w „hallowen”. Maluchy uczyły się rysować po amerykańsku „strachy na lachy”.

Zapytałem Panią która uczy dzieci rysować czego te maluchy mogą się nauczyć. -Cierpliwości-usłyszałem. I nie wdając się w dyskusję uznałem, że też bym jej nie miał rysując strachy na lachy, a nie np. park, liście, góry, słońce. Bo ich miejsce zajęły czarownice i dynie.- Na Święta będą Mikołaje-obiecuje Pani która uczy rysować.

Ale to nie jedyna atrakcja. Oto co widzę? Batyskaf.

Dzieci wchodzą do środka. Ciekawy pomysł.

Tymczasem obok tłumek oczekujących. W kawiarni. Nie, nie zamówili niczego, bo czekają na batyskaf co jest oczywiste. To nic, że stoliki pozajmowane bez zamówień. To poczekalnia na koszt najemcy.

Zaglądam w drugi koniec galerii. Pusto.

Tutaj też poczekalnia w opuszczonej kilka dni temu pięknej kawiarni.

Niewiele po niej zostało.

Czyli z kawiarni robią się poczekalnie, albo czytelnie-taką w Opolu widziałem. Czyli reasumując. W centrach kawiarni nie ma, a w galerii padają-wzięci na wirtualne obroty-szybko stracili majątek.

Bo w galeriach nie ma miejsca na kilka kawiarni. To tak jakby chcieć połączyć halloween z Dniem Wszystkich Świętych. Po prostu się nie da. Wzięci w kleszcze umowy nie wiedzą jak się z nich wyplątać nie mając obiecywanych Klientów i gigantyczne nienegocjowalne w cywilizowany sposób czynsze na głowie. To taki Dzień. Wszystkich Wziętych: na hallowen, czynsze, pustostany, PR i wydumane dane. 

wniosek: przed podpisaniem umowy warto wiedzieć, że w przypadku atrakcji organizowanych dla dzieci – nie mają one związku z zakupami, a jeśli to rzadko. Rodzice przyjeżdżają z dziećmi, bo są atrakcje, a kupują tam gdzie uważają za słuszne. Więc nawet wirtualne “tłumy” czasowo robią wrażenie – to proszę pamiętać, że krótkotrwałe. Jak widać na załączonych zdjęciach kawiarnia to też poczekalnia.



Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *