Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Łapówki-poradnik najemcy

<p style="text-align: ...

O wręczaniu łapówek i ich przyjmowaniu dawno słyszałem. Problem w tym, że nie ma informacji kto, komu, ile i za co. Padają nazwiska, marki w których to się dzieje. Daleki jestem od podawania nie sprawdzonych informacji zatem zachowam je dla siebie.

Przykład z Warszawy jednak i to „o czym się mówi” wśród pracowników i najemców daje do myślenia. Jeden z najemców negocjował czynsz za wyspę. 13 lat prowadził tam sprzedaż telefonów (to zresztą jeden z nielicznych biznesów, który w miarę „się sprzedaje” w galeriach-telefony i akcesoria). Zarząd był nieugięty i nie chciał zejść z ceny. Panowie w garniturkach dogadali się z dostawcą telefonów, który obsługiwał stoisko. Najemcy podziękowano strasząc go, że jeśli będzie podskakiwał i zaszkodzi galerii to za każdy „bad news” zapłaci 20 tysięcy kary. Dostawca stał się najemcą. Miejsce było rentowne. Panowie się dogadali.

O łapówkach i kombinacjach zarządów bielskich galerii też słyszałem. Niemniej do opisania tego zjawiska skłoniła mnie kobieta w galerii w jednym z miast w centralnej Polsce. Kobieta sprzedaje kuchnie na wymiar (dla jej dobra nie podam ani nazwiska ani miasta).

-Biorą łapówki od najemców.

-Za co?

-Jeśli jest jakieś miejsce bardziej „chodliwe” to bez koperty nic nie załatwisz i lokują wyspę w takim miejscu, gdzie przepływ ludzi jest maksymalny.

-Ale to jest ryzykowne.

-Nie boją się. Dyrekcja wysoko się nosiła w T… czy A…. Ja nie dałam łapówki i przeniosłam się w inne miejsce. Robią też tak, że jeśli jakiś biznes np. telefoniczny dobrze idzie to podstawiają znajomych, a najemcy dziękują za współpracę. W umowach jest zapis, że mogą Cię przenieść z miejsca na miejsce gdzie chcą i kiedy chcą bez gadania. W każdej chwili mogą Ci zarzucić, że się nie znasz i wypowiedzieć umowę… Sprzedaję te kuchnie od 8 lat i wiem jak jest…. Tu w tej galerii jestem zadowolona. Normalni ludzie. Normalne stawki. Bilansuję się. Tutaj nie biorą.

Łapówy. Śliski temat dla obu stron. Nie boją się jednak. Ciekawe.


wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej przestrzegam przed casusem zgody na przenoszenie z miejsca na miejsce. To niebezpieczne. Mogą to zrobić. W każdej chwili. A Ty najemco zastanawiaj się potem dlaczego.



Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *