Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Bez komentarza-poradnik najemcy

<p style="margin-bottom:...

Piszę do Pana z wiarą i nadzieją, że jest Pan w stanie mi pomóc, a jeszcze bardziej pomóc innym upubliczniając fakty przestrzegające przed wynajmem powierzchni sklepowych w dużych galeriach handlowych, a przynajmniej w Galerii Atrium Copernicus w Toruniu (…)

„To nie mój problem”

Lokal w Galerii Copernicus w Toruniu wynajmuję od 23 listopada 2005 r. i jest on usytuowany bezpośrednio przy wejściu do Galerii. Od czasu otwarcia kompleksu handlowego w okresach zimowych temperatura w moim sklepie systematycznie spadała. Początkowo do 15 stopni C. a w trakcie zmian warunków atmosferycznych na zewnątrz, niżej. Od 06. stycznia 2006 przez okres tygodnia wynosiła 12 stopni C.


Tłumaczenia ówczesnej Pani Dyr. Chomuntowskiej były dla mnie szokujące cyt.” Problemy instalacji grzewczej to nie mój problem podobnie jak temperatura na zewnątrz”. Jako najemca liczyłam na szybkie techniczne rozwiązanie problemu ogrzewania .

Uznając, że tak niski poziom temperatury w sklepie jest niezgodny z warunkami umowy najmu wystąpiłam do Dyrekcji o obniżenie czynszu – bez odpowiedzi.


Sytuacja występowania w okresach zimowych tak niskiej temperatury w sklepie utrzymywała się do końca 2010 r. pomimo moich cyklicznych ustnych zgłoszeń do Dyrekcji Galerii.

Pragnę zaznaczy, że utrzymywanie się tak niskiej temperatury było przyczyną udzielenia pracownikowi w tym okresie nieplanowanego urlopu, chcąc uniknąć łamania prawa pracy w stosunku do osoby zatrudnianej (może wykonywać pracę w temperaturze min.18 stopni C). W tej sytuacji, pomimo moich ciągłych infekcji górnych dróg oddechowych w tym czasie i przyjmowania antybiotyków, zmuszona byłam sama pracować w sklepie po 12 godz. dziennie.

„To nie Meksyk”

W październiku 2010 r. wskutek dalszego braku rozwiązania problemu właściwego ogrzewania mojego sklepu przekazałam Dyrekcji Galerii informacje pisemne o temperaturach występujących w wynajmowanym przeze mnie sklepie i warunkach pracy. Ze strony z-cy Dyr. Pani Katarzyny Rak otrzymałam wtedy odpowiedz: cyt” jest zima, a to nie Meksyk, abym miała w sklepie ciepło”. Taka odpowiedź doprowadziła mnie do wybuchu płaczu i zmuszona byłam poskarżyć się Pani Dyr. Ewie Machowskiej – Górnej. Zostałam przeproszona przez Panią z-cę dyr. Katarzynę Rak, która swą wypowiedz tłumaczyła skłonnością do tzw. ciętego języka.

Po tym fakcie Dyrekcja Galerii początkowo do czasu technicznego rozwiązania problemu właściwego ogrzewania, zainstalowała przy wejściu do mojego sklepu dmuchawę, która przyczyniła się do wzrostu temperatura na poziomie środka sklepu do 18 a chwilami 20 stopni C. Od tego momentu, czyli 17.12.2010 r. w okresach zimowych w sytuacji niskiej temperatury na zewnątrz, wejście do mojego sklepu MIRO zdobi grzejnik-dmuchawa ustawiony w odległości 1,5 m od wejścia do sklepu, wywołujący ironiczne uśmiechy wchodzących klientów.

Pomimo wielu obietnic Dyrekcji o estetycznym i funkcjonalnym bliskim rozwiązaniu tej sytuacji do dzisiaj pozostaje to niezałatwione.

Jak w stawie”

W dniu 12.12.2005 r. wskutek przecieku wody przez poszycie dachowe do wnętrza mojego sklepu zostały uszkodzone towary oraz meble regałowe. Do tego typu zdarzeń dochodziło wielokrotnie zarówno zimą jak i w pozostałych porach roku przy większych opadach deszczu.

Trwało to do sierpnia 2014 / dziewięć lat /, kiedy to po ulewie w początku lipca 2014 – niedziela – będąc w pracy udokumentowałam fotograficznie obfite przecieki wody, z poszycia dachowego Galerii. Woda poprzez sufit zalewała mi kasę meble i towar – buty skórzane i galanterię skórzaną.

Po tym zdarzeniu wreszcie naprawiono dach usuwając usterkę i zadając tym samym kłam rzekomo wymyślanych przeze mnie poprzednio zgłaszanych przypadkach.

Fanaberie”

Pod koniec 2013 r. rozpoczęto rozbudowę Galerii Atrium Copernicus w Toruniu. Ciągły kurz z terenu budowy przedostawał się, również do mojego sklepu czyniąc spustoszenie. Prowadzę sprzedaż butów marek zagranicznych, również z delikatnych skór licowanych oraz zamszowych torebek co w takim przypadku doprowadziło do powstania znacznych szkód w asortymencie mojego sklepu. Kurz i drażniący górne drogi oddechowe pył wywołuje u mnie cykliczne zapalenie gardła i naraża na przyjmowanie kolejnych partii antybiotyków. Do dzisiaj trwają badania prowadzone na zlecenie inwestora przez likwidatora szkód kto jest odpowiedzialny za ten stan rzeczy.

Ciągle pretensje”

Początkowo fakty zakurzeń zgłaszane do Dyrekcji przyjmowane były jako fanaberie i lekceważone. Budowa trwała a ja codziennie rano rozpoczynałam dzień handlowy od czyszczenia torebek, butów kartoników z obuwiem wyeksponowanym w sklepie i mebli. –Koszmar. Codzienne rano przed przybyciem do pracy strach, czy włączając światło w sklepie znowu nie zastanę białego pyłu pokrywającego wszystko co znajduje się w środku. W dniu 27.02.2014 otwierają jak zwykle sklep około 8,30 zastałam artykuły handlowe i meble pokryte białym pyłem. Płacząc napisałam odręcznie pismo do Dyrekcji informujące o zaistniałym fakcie usłyszałam wtedy o obecnej Pani Dyrektor, która ze zdziwieniem poinformowała mnie, że jestem jedyną osobą, która ciągle ma pretensje. Doszło do tego, że sprzątaczki sprzątające okolice wejścia krytycznie komentowały ciągłe problemy powstające w moim sklepie i z niektóre z nich z aroganckim nastawieniem sprzątały posadzki przed moim sklepem.

Jedna z tych Pań pozwoliła sobie nawet na wykrzykiwanie niecenzuralnych słów kierowanych pod moim adresem z powodu mojej prośby o nie pozostawianiu sprzętu do sprzątania / wózka z akcesoriami do sprzątania/ przed wejściem do mojego sklepu. Przypadkowo świadkiem tego zdarzenia była Pani sekretarka Dyrekcji.

Zafoliowanie”

Chcąc ustrzec się przed dalszymi przypadkami zasypywania białym pyłem-kurzem zakładałam po zamknięciu sklepu folie ochronne na cały towar znajdujący się w sklepie jak również doraźnie zabezpieczałam folią żaluzje wejściowe do sklepu. / operacja około 40 min./ Tak działając dobrnęłam do dnia 23.07.2014 r. kiedy w nocy doszło do poważnego zakurzenia wszystkiego co znajdowało się w sklepie. Fakt ten niezwłocznie zgłosiłam w Dyrekcji Galerii wymuszając wręcz swoją argumentacją obecność Pani Dyrektor w pomieszczeniu sklepu. Pani Dyrektor dokonawszy pobieżnych oględzin wykazała wielkie zdziwienie zastanym stanem / do tego czasu nie zadysponowała czasem i większym zainteresowaniem /.

Zadeklarowała natychmiastową interwencję w kierownictwie budowy oraz uzyskałam informację o ubezpieczeniu inwestora i deklaracje o obowiązkowym pokryciu przez firmę budowlaną wszystkich poniesionych strat wynikających z faktu zakurzenia sklepu. Na likwidatora szkody Pana Rekowskiego musiałam czekać do dnia 01.10.2014 r. / ponad trzy miesiące/ ponaglając jego przyjazd kilkoma rozmowami. W noc poprzedzającą obecność likwidatora doszło do kolejnego faktu zakurzenia o nie tak wielkiej jak opisywałam skali.

Sporządzono na miejscu stosowną dokumentację oraz kilka dni później wysłałam panu Rekowskiemu udokumentowane 22 fotografiami szkody jakie zaistniały w wyniku zaistniałych przypadków zakurzania do 23.07.2014r. Niestety Pan likwidator na podstawie, jego zdaniem, tak znikomej ilości zdjęć nie był w stanie wykazać ewidentnej winy Kierownictwa budowy za zaistniała sytuację, upatrując przyczyn leżących po stronie Galerii.

Wernisaż”

W tej sytuacji dosłałam Panu likwidatorowi Rekowskiemu kolejnych 100 fotografii ukazujących fakty braku odpowiedniego zabezpieczenia terenu budowy przed przedostawaniem się kurzu w postaci białego pyłu budowlanego do ciągów komunikacyjnych w Galerii /porwane folie zabezpieczające, niezabezpieczone prześwity w ścianach oddzielających poszczególne sklepy, pokryte kurzem posadzki w ciągach komunikacyjnych, pokryte kurzem artykuły w innych sklepach np. stoisko z rajstopami czy reklamowany samochód stojący w pobliżu mojego sklepu. Niestety to wszystko okazało się niewystarczające dla likwidatora szkód. Trudno było na tej podstawie zdiagnozować winnego i zapanowała przerwa w likwidowaniu szkody. Po dwóch rozmowach ponaglających w dniu 07.11.2014 r. Pan Rekowski pojawił się w Galerii w Toruniu w towarzystwie rzeczoznawcy obuwia i galanterii skórzanej/ na rzeczową ocenę szkód zmuszona byłam czekać prawie 4 miesiące/.

Szał rekompensaty”

Wskutek takiego postępowania i opieszałości w rozwiązaniu mojego problemu i uciążliwości pracy w przedstawionych wyżej warunkach i wcześniejszych próśb o obniżenie wysokości czynszu najmu pozostających bez odpowiedzi, za pośrednictwem Kancelarii Radców Prawnych wniosłam do Dyrekcji w Warszawie o 30% obniżenie czynszu.

Po kilku dniach poinformowałam o tym Panią Dyrektor Galerii w Toruniu. Po kilkudziesięciu minutach otrzymałam od Pani Dyrektor Galerii Atrium Copernicus Ewy Górnej-Machowskiej pismo z informacją o obniżeniu czynszu o 20% w okresie od 01.01.2015 r. do 30.06.2015 r. Uzasadnienie akurat takiego terminu oraz wysokość obniżki jest dla mnie nieznana.

Dlaczego tylko na okres 6 miesięcy i dopiero od stycznia 2015 i tylko 20% ?, kiedy z takich zniżek korzystają sklepy powierzchniowo nieco większe i nie mających takich jak ja problemów z lokalem.

Od 9 lat wynajmuję lokal w Galerii o powierzchni 48,8 m2 płacąc czynsz około 12,5 tysiąca złotych/ w zależności od ceny euro/ otrzymując w zamian lokal nie spełniający warunków umowy, /brak należytego ogrzewania w okresach zimowych, ostatnie przypadki zakurzania i problemy z przeciekami sufitu/.

Chciałabym podkreślić, że w przedstawionym sklepie prowadzę sprzedaż obuwia i torebek wykonanych z delikatnych skór licowanych, nielicowanych, nubuku oraz kompletów wizytowych torebek i butów wykonanych z wysokogatunkowych materiałów.

Wyobraźnia

Czy potrafi Pan wyobrazić sobie jak wyglądają niektóre buty i torebki, na które przez 11 miesięcy spada biały pył budowlany?

Kończąc opisywanie mojej sytuacji jako najemcy w renomowanej i rozbudowywanej Galerii handlowej Atrium Copernicus w Toruniu chciałabym zapoznać Pana, i za jego pośrednictwem pokazać przyszłym drobnym najemcom co może ich, również spotkać po podpisaniu umowy najmu tym bardziej, że odwiedzając galerie handlowe nie bardzo są zorientowani w ich funkcjonowaniu, a jedynie postrzegają je jako wspaniałe miejsce do robienia zakupów i miłego spędzania czasu”.

wniosek: bez komentarza.



Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *