Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Dobra rada-poradnik najemcy

 &#65279...

 “Witam

 

Trochę czasu poświęciłem na przeczytanie prawie całego Pana bloga 🙂 bo mam szerokie zainteresowania, szczególnie związane z biznesem i finansami i Pana osoba jest godna uwagi

 

Nie mam nie wspólnego z galeriami bo osobiście nigdy bym nie podpisałbym takich umów.

 

Moja firma upadła 5 lat temu bo niestety przeszarżowałem z ambicjami; inwestowałem dużo w rozwój i kiedy wydałem wszystkie pieniądze przyszedł kryzys we wrześniu 2008 roku i pół roku później zabawa się skończyła.

 

W kieszeni zostało mi na końcu kilka bonów sodexo, bo starałem się ratować firmę do końca i być fair wobec moich 70 pracowników – nie żałuję tej postawy i mam teraz czyste sumienie.

 

W kilka lat odbudowałem kapitał i moje możliwości rosną obecnie logarytmicznie, szczególnie od zeszłego roku.

Tyle w kwestii przedstawienia się 🙂

 

a piszę ta wiadomość, aby uświadomić Panu, a Pana celem jest uświadamianie innych, że upadłość należy potraktować jak kolejny biznes.

 

Nie należy do niej podchodzić emocjonalnie, tylko powiedzieć sobie, ok. koniec, trzeba przystosować się do nowych warunków dla tych wielu umęczonych przedsiębiorców a szczególnie dla tych których problemy dopiero się zaczynają jest tylko jedno wyjście i im szybciej tym lepiej :

 

1) podjęcie decyzji że jest się w czarnej d… i zaakceptowanie porażki

 

2) bez negocjowania z zarządami galerii bo z tego co Pan pisze do droga do nikąd i służy to tylko ostrzeżeniu ich, że na danego najemcę należy uważać, należy przygotować się to wywozu towaru po prostu szybkie pakowanie w ciągu dnia, do sklepu wpada kilkunastu znajomych, pracowników itp. wynoszą bez słowa i bez tłumaczenia wszystko co się da i w ten sposób da się uratować najwięcej sam miałem taką sytuację, kiedy mój pierwszy mały sklepik dzieliłem z “pewnymi panami”, celowo z małej litery i kiedy okazało się że udając życzliwych przyjaciół mnie okradali, musiałem stamtąd wiać bo te łyse pały

miały chrapkę na przejęcie mojego towaru.

 

Ściągnąłem kilkunastu pracowników kiedy tylko jeden z nich był w firmie, zaczęliśmy wszystko szybko pakować, tak że zanim przyjechało kilku straszących mnie łysych było już po sprawie.

 

Zatem trzeba to zrobić na szybko bez ostrzeżenia.

 

3) Jak zostaje się z długami wątpliwymi czy tez nie należy pozbyć się wszelkich wartościowych ruchomości i nieruchomości, ale na spokojnie, bo komornik wysłany przez sąd dopiero po kilku miesiącach zjawi się u danego dłużnika.

 

Sprawa związana z windykacją jest już zależna od sytuacji indywidualnej.

 

Najbardziej komfortowe jest zameldowanie w miejscu, którego nie jest się właścicielem, a w tym miejscu znajdują się urządzenia które mogą interesować komornika zakupione na kogoś innego, najlepiej na imienne faktury, które właściciel lokalu może pokazać w sądzie. Komornik może jednak okleić naklejkami wszystko co chce zająć.

 

Jest miesiąc na odwołanie się do sądu od czasu otrzymania pisma od komornika o windykacji. Należy opisać tylko, kto jest właścicielem danych rzeczy a sąd na rozprawie zwolni ten zastaw i jest po sprawie.

 

4) Aby nie utrudniać sobie życia należy odbierać wszystkie pisma i na wszystkie odpisywać.

 

Trzeba mieć świadomość, że sąd załatwia co ma załatwić, a dla komornika to zwykły biznes i nie będzie się angażował jak wie, że nic na tym nie zarobi. U mnie na 5 ambitny był jeden, ale nie zarobił na mnie ani jednej złotówki. Było tylko trochę nerwów w domu.

 

Ja mam kilka milionów długów z racji podpisanych weksli chociaż byłem prezesem sp. z o.o. i szczerze mówiąc nikt mnie nie niepokoi bo wiedzą zapewne, że mając minimalną pensję której nie mogą mi zabrać, nie mając majątku szkoda na mnie czasu 🙂

 

Dlaczego nie czuję się zobowiązany do spłaty moich długów ?

 

Z prostego powodu. Wszystkie moje długi były ubezpieczone, więc moi dostawcy otrzymali prawie całą kwotę od ubezpieczyciela. Obecnie działam w tej samej branży – IT i kupuję u tych samych dostawców.

 

Prowadzę z bratem firmę, oczywiście firma jest na brata, na niewielką skalę, ale 99% przedsiębiorców chciałoby być w takiej sytuacji w jakiej jest obecnie nasza, a właściwie brata firma 🙂 bo wiedzie nam się wprost rewelacyjnie.

 

Następny krok to nowa ustawa upadłościowa na którą czekałem i w końcu się doczekałem. Obecnie poczekam jeszcze z rok, aby prawnicy nabyli doświadczenia jak należy je przeprowadzać, bo upadłość można ogłosić raz na 10 lat więc trzeba to zrobić dobrze.

 

Zresztą nic mnie obecnie nie ogranicza, więc mi się nie śpieszy. Zatem zadłużenie najemcy w galeriach tez powinni brać pod uwagę ogłoszenie upadłości. Należy jednak pamiętać, aby upadłość ogłosić w odpowiednim terminie i nie ratować się kolejnymi kredytami

 

Pozytywy mojego bankructwa 🙂

 

1) pracuję dużo mniej i wolniej

 

2) wróciłem do podstaw i robię to co lubię a nie tylko zarządzam wszystkim z góry co stawało się męczące

 

3) mam nowe spojrzenie na Świat i więcej czasu na różne rzeczy i wszystko mnie cieszy 🙂

 

4) dłużej pożyję, bo jeszcze 5 lat temu miałem ciśnienie 190 i jak wchodziłem pod prysznic to krew z nosa tryskała mi jak z fontanny tak to jest jak się od zera buduje jedną z kilku największych firm w Polsce w danym segmencie branży,

 

 

Dla osób, które znajdują się w trudnej sytuacji, albo które widzą, że czeka ich ostre lądowanie kluczowe jest aby podeszli na chłodno do swojej sytuacji i zaakceptowali porażkę.

 

Przedsiębiorca to inteligentna istota, która jak się zresetuje i wyrzuci z głowy negatywne emocje to bardzo szybko znajdzie wyjście. 

 

Minie trochę czasu i zaczną o tym opowiadać jak ja obecnie z pewnej perspektywy.

 

Przez kilka miesięcy było ciężko, ale potem pracą na nowo się odbudowałem, wystarczy widzieć cel i nie podpisywać wyroków na siebie.

 

Moja firma leży niedaleko Galerii Malta, a kilkaset metrów z drugiej strony buduje się Galeria Posnania. Jej budowa nie koliduje z moimi interesami a wręcz przeciwnie – szczególnie z tymi nowymi.

 

Współczuję jednak najemcom z Galerii Malta, którzy od dawna narzekają – informacje pochodzą głównie od kurierów, bo straty tych najemców będą ogromne.

 

Jak część z nich już teraz ma problemy to powinni na spokojnie przygotować się do upadłości, pozałatwiać wszystkie swoje sprawy i nastawić się na nowy styl funkcjonowania bo za 2 lata będzie nerwowo i będą w dużo gorszej sytuacji.

 

Myślę, że Pana to ciekawy temat jak jedna nowa , większa Galeria zabije całkiem niedawno powstałą ale nie mogącą się równać inną Galerią. Może Pan też dzięki tym informacjom wyprzedzać coś co dopiero się wydarzy”.

 

Ten list dostałem na maila.

 

Z jednej strony jest niezmiernie cenny z “technicznego” punktu widzenia i życiowego.

 

Z drugiej strony system retail ma to do siebie, że wyniszcza nie tylko centra miast, nie tylko lokalną przedsiębiorczość czy małego najemcę. Jeśli pada firma którą ktoś budował przez 25 lat i miał ponad sto sklepów i jest to polska uznana marka i takich firm lawinowo przybywa to proszę mi wierzyć trudno podejść do tego z pokerową twarzą-bez emocji.

 

Jeśli ktoś doszedł do czegoś od zera i znalazł się w tej pułapce to na stan psychiczny i emocjonalny człowiek często nie ma wpływu-oczywiście są psychologowie i warto się nimi wspierać. Alkohol czy prochy pogarszają sytuację.

 

Jeśli komornik plombuje telewizor w domu czy Urząd Skarbowy to jasna sprawa, że można się bez niego obejść. Ale trudno podejść do tego bez emocji. Jeśli nagle nie masz pieniędzy na ratę kredytu hipotecznego, czy wyprawkę dla dzieci, to trudno podejść do tego bez emocji.

 

Jeśli widzisz uśmiechnięte gęby dyrektorów galerii, “specjalistów” ds marketingu czy najmu na bezczelnej zasadzie “nic nam nie zrobicie” to …

 

Mógłbym podawać już dziesiątki takich przykładów i setki w oparciu o konkretne marki, których na razie nie podam. Tak się umówiłem.

 

Dlatego zacytuję jednego z najemców : “zrobimy im jesień średniowiecza”. I niech mi Pan wierzy. Jesteśmy na dobrej drodze. Bez emocji jak Pan sugeruje, bo to dobra rada. Na chłodno. Sukcesywnie. Krok po kroku rozmontujemy go na czynniki pierwsze sięgając do źródeł.

 

Ten list jest ważny dlatego opublikowałem go bez poprawek.Wpisuje się w poradnik. Życiowy. Biznesowy. Fajnie, że Pan go napisał.

 

Mój, a w zasadzie nasz powoli nabiera rumieńców.

 

Książkowe wydanie poradnika najemcy poruszy wiele nowych wątków.

 

O paliwowej mafii, poprzez gigantyczne łapówy na skandalicznych praktykach stosowanych w galeriach handlowych w tym kraju. Wobec najemców i tych, którzy w tym systemie jeszcze “pracują”. Tak jak Pan sugeruje. Bez emocji. Merytorycznie.

 

Czekamy na Wasze listy. Historie, relacje i zdjęcia. Blog jest pojemny.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *