Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

“Marketing”-poradnik najemcy

<p style="text-align: ...

Seminarium dla najemców w Warszawie to już historia. Mam nadzieję, że będzie się pisała inna niż do tej pory retoryka, tym bardziej, że nie odniosłem wrażenia, aby było realizowane na czyjeś zamówienie. W dwudniowym spotkaniu uczestniczyło ok. 25-30 osób.

Z perspektywy gościa, było to o tyle ciekawe doświadczenie, że oto dowiedziałem się, iż dane podawane do publicznej wiadomości w ofertach kierowanych do przyszłych najemców są nazywane marketingiem.

Czyli podawany zasięg galerii do potencjalnego klienta jak czas trwania dojazdu do danego nowego punktu jak i „zasobność” portfela potencjalnych klientów danego miasta to bzdura. Marketing. Ładnie zapakowany „cukierek”. Proszę o tym pamiętać.

Te dane nie mają nic wspólnego z biznesem, prawdą i stanem faktycznym.

Pierwszego dnia dowiedziałem się m.in. aby na własną rękę weryfikować te dane przy pomocy np. taksówkarza. Czyli należy pojeździć po mieście i pogadać z taksówkarzem, który wie wszystko o mieście. Postanowiłem to sprawdzić już drugiego dnia seminarium jadąc ulicami Warszawy. Pan Marian ma 67 lat, od 15 lat wozi pasażerów.

Zagaduję go o prosperity galerii handlowych w Warszawie.

-Ja tam do galerii nie jeżdżę.

-Ale prosperują? Ludzie tam zarabiają pieniądze? Ci, którzy mają sklepy? Wie pan coś na ten temat?

-G..wno zarabiają. Zarabiają właściciele. Dziewczyny siedzą na kasach w pampersach, ludzie nie chcą tam pracować. Panie jaki tam biznes?

Potem pan Marian opowiadał o sobie i swoich problemach, chorej żonie i kocie, który poprawia mu nastrój.

Mój bynajmniej się nie poprawił, bo podczas seminarium wyszło czarno na białym, że jeśli wchodzić do galerii handlowych to w Warszawie, bo tutaj jeszcze jako tako to hula.

Doznałem dysonansu poznawczego w realu. To ważne informacje dla przyszłych ewentualnych najemców w nie-Warszawie i Warszawie.

Co ciekawe retailowa firma, która trąbi w prasie, że rynek jest wciąż perspektywiczny i wysokość czynszu nie ma większego związku z biznesowym sukcesem twierdzi, że te informacje podaje na podstawie np. badań GFK Polonia.

Czyli ośrodek badawczy na zlecenie produkuje newsy, że np. w danym mieście galeria handlowa ma rację bytu, bo mieszkańcy dysponują odpowiednią grubością portfela. Niestety retailowa firma nie chciała się pochwalić ile pieniędzy ładuje w płatne powierzchnie prestiżowych gazet podając z gruntu absurdalne dane.

Seminarium moim zdaniem było potrzebne. Pierwszego dnia dowiedziałem się z ust retailowych prawników, że „nieuczciwe praktyki” nie mają kwalifikacji przestępstw i najlepiej płacić wyższe kary, żeby uniknąć sytuacji, że płacimy niższą, a potem w postępowaniu sądowym i tak nam wyjdzie więcej, więc lepiej płacić.

Drugiego dnia uczestnicy dowiedzieli się, że są sposoby na to, aby tym „potentatom” się postawić i sprawę nazwać po imieniu. W tym przypadku nie był to retailowy prawnik.

Tym razem to odbiorcy przeżyli dysonans poznawczy, ale lepiej poznać też drugą stronę możliwości, która nie stawia Cię na straconej pozycji. Świadome wprowadzenie w błąd co doprowadza do niekorzystnego rozporządzenia mieniem ma swoją kwalifikację.

wniosek: informacje podawane przez inwestora i firmy współpracujące to jedynie „marketing”. Nie są informacją czy daną w oparciu o realia i stan faktyczny. Podobnego instrumentarium używali założyciele Amber Gold-u. Pamiętacie te złote billboardy?

P.S. Dziś poruszyłem jeden wątek z tego spotkania. Kolejne wkrótce.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *