Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

 Gdybym miał określić to w jakim ostatnio jestem stanie to powiedziałbym, że „bilokacji”. Wirtualnej. Otóż wczoraj wpadłem na pierogi do karczmy w moim mieście. Wrzosowa Chata. Tak się nazywa. W stylu góralskim a w środku po prowansalsku. Lawenda, fiolety i pełno ludzi. Podchodzi człowiek. Wita się ze mną. Nie znam go i czuję się trochę nie pewnie.

-Znam pana z internetu. A czy pan wie, że na Krupówkach są pustostany!?Pan to sobie wyobraża? Nawet zrobiłem zdjęcia.

-Wyśle pan?

-Wyślę.

Zdębiałem. Przecież tylko piszę. Tymczasem skoro wspomniałem o Prowansji…

Dostałem dziś maila od naszego-polskiego bankruta, który uciekł za granicę. Przeczytajcie:

„Witam Panie Danielu ,przepraszam że się nie odzywałem,ale miałem przeprowadzkę i bylem odcięty od internetu, ale nadrobilem zaległości i przeczytałem pana bloga, zresztą teraz czytam go już codziennie, ja jestem z podkarpacia, miałem sklepy w Dębicy i Bochni, współpracowałem z cd locum,juz zreszta widzialem ze Pan na nich wpadł odnośnie Nowego Sącza- trzech koron, oszuści maksymalni, bardzo długi temat, już czekam na Pana ksiażke, ja do Polski na razie się nie wybieram nie mam potrzeby, chyba ze bede chcial sie z Panem spotkac, albo bedzie Pan organizowal jakies spotkanie,bo napewno pan to będzie rozwijal, wszystko co Pan pisze jest calkowitą prawdą, identyfikuje się z każdym słowem na tym blogu, powodzenia będziemy w kontakcie.
Ps. Zapraszam na Południe Francji tu jest pięknie:)

Południe Francji to m.in. Prowansja. Kto tam był wie. Trochę inaczej. Aix en Provence. Fontanny, zabytki, kafejki, lawenda…Może pana odwiedzę. Kto wie. Mieszkałem tam jakiś czas, faktycznie warto. Polecam perfumerię Grass i promenadę Anglików w Nicei.

Nie zapominijmy o Porquorolles vis a vis Saint Tropez. Malownicza wysepka z kilkunastoma rodzinami. Co ciekawe winnicę prowadził tam Polak z pochodzenia. Kiedyś wyjechał. Wiele lat temu.

No i Monako z bajkową scenerią kasyna. Gry nie polecam, ale starą część Cannes jaknajbardziej. Pałac Filmowy przypomina galerię-przereklamowany na czerwonym dywanie. Brzydki budynek, lepiej zobaczyć ruiny pałacu. Jest jeszcze Antibes z wielką kamienistą plażą, gdzie wieczorem ludzie grillują...Jest Avignon, Carcasson…ale dość wspominania.

Teraz przenieśmy się gdzieś w Polsce. Nie wiem gdzie dzieje się akcja, ale taki dostałem list:

„Byłem dziś u rodziców. Niedaleko otwarła się nowa pizzeria w mieście. Lubię pizzę, to i nie omieszkałem odwiedzić nowego miejsca. Lokal ładny, godziny wczesnopopołudniowe więc trochę pustawo. Pytam kelnerki czy są zadowoleni z obrotów?

– Wie Pan, teraz jest luty to i ruch kiepski. Jutro walentynki i mamy pełną rezerwację.

-To super – odpowiadam. Serdecznie zapraszamy oprócz jutra. To jest nasz lokal, także nie musimy się martwić o koszty.

Nagle pojawia się kucharz. To pewnie właściciel. Rozpoczynamy dyskusje.
-Wie Pan, czynsze w mieście są bardzo wysokie. Co prawda mamy wysoki kredyt na głowie, ale dajemy sobie radę. Dobrze, że nie jesteśmy w galerii.
Co on z ta galerią tak wyskoczył – pomyślałem.
– Pan wie jakie są tam czynsze? Na jakie miliony zadłużeni są najemcy? – stanowczo stwierdził kucharz.
– Tak? – moje zaciekawienie sięga zenitu

– Oglądałam Ekspres Reporterów o galeriach. Masakra – wtrąca się kelnerka. Jest taki gość. Założył stowarzyszenie. Pomaga ludziom. Wydał książkę o galeriach.

– Nie wydał tylko wydaje. Będzie w marcu – poprawia kucharz.

Oboje odchodzą od stolika. Po chwili pizza ląduje na stole. Zjadam, podchodzę do baru i proszę o rachunek. Reguluje i nie czekając na resztę zakładam kurtkę. Rzucam na koniec – książka będzie w kwietniu. W marcu traf do recenzji. Mina kelnerki bezcenna.

Wychodzę.

Nie wiem jak to robisz, ale to działa. Co ma wspólnego maleńka rodzinna pizzeria i wielkie potężne galeria? To, że blog czytany jest nie tylko przez zainteresowanych. “Lubisz inwestować, interesuje Cię biznes…” To pierwszy filmik na kanale przeliczeni. Czyżby świat faktycznie była tak mały? „

 

Cóż. Pozdrawiam kucharzy, kelnerki, sympatyków. Za chwilę wiosna i na pewno się ruszy. W miastach się ruszy. Po publikacji też się ruszy. Nikt o zdrowych zmysłach nie podpisze umowy. I o to chodzi. A jeśli podpisze,to jego sprawa. Profilaktyka biznesu, tak bym to określił. I ochrona firmy. Dorobku i pracowników z ich rodzinami.

Co ze mną wtedy? Spokojnie. Tak, czy siak mam już tylu nowych znajomych, że nawet w Szwecji można myć statki. Na razie jednak-nigdzie się nie wybieram. Mam jeszcze parę rzeczy do zrobienia. Szkoda by było to zostawić. W końcu dopiero retail wrzucamy na ruszt. Grillowania- to jest początek.

Dziękuję za maile i dobre słowa. Bezcenne.

wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej wsłuchaj się w głos polskich przedsiębiorców, nie w propagandowe tuby. Ci pierwsi. Wiedzą o czym mówią.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *