Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Hotdogownia-poradnik najemcy

<p style="text-align: ...

Od dawna przymierzałem się do pewnej dygresji związanej z podróżami i korzystaniem z usług stacji Orlen. I mam dla PR-owców propozycję hasła reklamowego.

 „Od kiełbaski, do podpaski!”.

Dlaczego?

orlen.cafe

Otóż 250 tysięcy uzbieranych punktów w ostatnich 8 latach uprawnia mnie do zabrania głosu dotyczącego tej franczyzowej sieci. Stacje Orlenu zamieniły się w „g..o, mydło i powidło”. Czyli na stacji paliw trudno zapłacić za paliwo.

Jestem na stacji. Tankuję.

Chcę zapłacić.

-Stanowisko trzecie, proszę fakturę i mała czarną kawę.

-Może kartę rabatową?

-Nie dziękuję.

-Ma pan kartę na punkty?

-Mam.

-Może muffinkę?

-Nie dziękuję.

-A może hot doga?

-Nie dziękuję.

-Mamy taką promocję, że jeżeli pan kupi….itd.

W końcu pani tak zapędziła się w zadawaniu pytań, że zapomniała po co przyszedłem do kasy.

-Może pan jeszcze raz powiedzieć za co pan płaci?

Nie wytrzymałem.

-Pani nie słucha.

-Taką mam pracę…

I rozumiem hotdogową panią. Bo musi zadawać te pytania. I taka jest w tej chwili reguła na Orlenie. Gdyby to była jednostkowa sytuacja nie pisałbym o tym. Takie franczyzowe zasady są narzucane z góry. Od tych którzy wiedzą lepiej.

I wg mnie psują markę. Ustawienie podgrzewaczy na kiełbaski plus wprowadzenie podpasek jest delikatnie mówiąc średnio wizerunkowe. Choć nic co ludzkie nie jest mi obce to jednak Orlen nie ma świadomości, że kierowcy chcą zapłacić.

Panie jak w ukropie zawijają się przy hot dogach jak w małej gastronomii, a kierowcy stoją. I coraz dłużej czekają. Pracownicy robią co mogą żeby to ogarnąć, ale jest ich za mało. W rezultacie kierowcy coraz częściej zgrzytają zębami.

250 tysięcy punktów to setki tysięcy przejechanych po Polsce kilometrów. Lubię stacje Orlenu i dla zasady tam tankuję. Po katastrofie ekologicznej BP postanowiłem tam nie zostawiać kasy. Dla zasady. Jednak nowe zasady na Orlenie są trudne do strawienia, podobnie jak „nurkowanie” pracowników galerii po to, aby nie mnożyć wejść i wyjść.

Podsumuję Orlen w ten sposób. Narzucając franczyzobiorcom idiotyczne nowe zasady, uderzacie w gałąź na której siedzicie. I z upływem czasu możecie nie zyskać, ale stracić.

A potem zrzucić odpowiedzialność na franczyzobiorców. Że się nie znają. Retailowe zasady i chore pomysły panów za biurkami narzucane partnerom uderzają w końcu w Klienta. Czyli tego, który teoretycznie powinien być tym, na którym danej marce zależy.

Tyle. Jadę dalej. Pozdrawiam dziś zmotoryzowanych. I tych, którzy te ciężkostrawne hotdogi muszą ludziom wciskać.

Wniosek: przed podpisaniem umowy franczyzowej nie tylko w galerii handlowej pamiętaj, że wprowadzane zasady –bez Twojej zgody-mogą położyć Ci biznes.

 

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *