Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Precedens-poradnik najemcy

<p style="text-align: ...

Jakiś czas temu najemcy którzy podpisali umowy zwrócili się z zapytaniem co robić w ich sytuacji. Zrealizowali filmik, zrobili zdjęcia. I wysłali. Jednocześnie skorzystali z kancelarii prawnej. Wpis przedstawił sytuację w sposób jednoznaczny, czyli ludzie zostali oszukani.

Nikt z zarządu nie chciał z nimi rozmawiać-nie odpisywano na maile. Ze stu deklarowanych sklepów otwarto 60 i praktycznie piętro stało puste. Ludzie Ci byli bez wyjścia. Nie wiedzieli jak się w tym odnaleźć. Zamieściłem wpis. I czekałem co dalej nie spodziewając się niczego. Tymczasem jakie było moje zdziwienie, kiedy takiego dostałem stamtąd –od najemców-maila:

„Uprzejmie proszę Pana o usunięcie informacji, zdjęć i linku do nagranego  filmu dotyczących miejsca w którym znajduje się mój sklep. Dzięki m.in. umieszczeniu tych informacji, zdjęć i filmu na Pana blogu, udało mi się dojść do porozumienia z właścicielami Galerii i mogę ją opuścić na korzystnych warunkach. Dziękuję za pomoc jaka mi Pan okazał i zawsze będę polecać Pana Stowarzyszenie każdemu, kto ma podobne problemy. Z efektu jaki osiągnęliśmy, ewidentnie widać, że działalność Stowarzyszenia OSON ma sens i w naszej rzeczywistości jest bardzo potrzebna. Jeszcze raz chcę bardzo podziękować za pomoc i wsparcie, danie wiary w siebie. Dzięki Panu i Pana działalności byłoby to niemożliwe”.

Żeby jednak nie być gołosłownym proszę przeczytajcie tekst-to treść zawartego porozumienia pomiędzy konkretnie małżeństwem-a galerią handlową.

DSC_02301

Czyli zażądali usunięcia wpisu z bloga. Najemcy mieli dostać 20 tysięcy złotych jako zwrot części poniesionych nakładów na wyposażenie lokalu “pod warunkiem”.

Co z pozostałymi najemcami z tej galerii? Z moich informacji wynika, że sporo udało się uzyskać i podogadywać. Szkoda, że w taki jednak sposób. Oczywiście usunąłem wpis i nie zamierzam już do tej galerii wracać.

Cel został osiągnięty i nie pozostaje nic innego jak życzyć właścicielom galerii czy firmom zarządzającym więcej wyobraźni i normalności-przed podpisaniem umowy. Wówczas po jej podpisaniu nikt do nikogo nie będzie miał pretensji.

Ci najemcy byli wystraszeni, zestresowani, zdesperowani. I sami.

Nie wyciągałbym jednak daleko idących wniosków na bazie tego konkretu. To precedens. Niemniej jednak w przypadku braku reakcji czy reakcji, która absolutnie jest zaklinaniem rzeczywistości należy wszelkimi sposobami walczyć. Gdzieś to wspomniałem, że galerie jak ognia-boją się mediów. I w tym przypadku zabolał ich blog, który medium nie jest. Cóż. Opisałem jak jest. Nic więcej. 

wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej kup aparat, kamerkę, dyktafon, żebyś po jej podpisaniu-miał jak dokumentować.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *