Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Taniec z długami w TVN-poradnik najemcy

<p style="text-align: ...

Kalisz. Wczesne popołudnie. Wychodzę z rozprawy sądowej byłej dilerki Big Stara. Krótko. Pięć minut i po rozprawie. Pełnomocnika Big Stara nie było. Sprawa dotyczy rozliczeń i wykopania na bruk kobiety, która ostatnie kilkanaście lat życia związała z tą marką. Na jakim etapie jest dziś ta sprawa?

„Czytając systematycznie bloga nasuwają się pewne wnioski mnie jako osobie należącej do grona przeliczonych. Do tych co uwierzyli, że ten kraj jest dla wszystkich, teraz po 25 latach prowadzenia działalności wiem że to nie prawda.

21 kwietnia napisałam do pana ukazując, iż nie tylko wielkie i mniejsze centra handlowe żerują na małych przedsiębiorcach, ale że też są to firmy- w tym przypadku Big Star. Firma, która dzięki naszym pieniądzom się rozwinęła i mogła wykupić znak.

Bezwzględnie zniszczyli wszystkich poczynając od wieloletnich pracowników kończąc na dealerach i agentach. Tym nielicznym, którym udało się uciec serdecznie gratuluję, bo już dealerów nie będzie, będą tylko sklepy agencyjne czy też „własne” Big Stara.

Ale wracając do sedna sprawy wszyscy pseudo “znawcy” polityki zastanawiają się skąd wziął się Kukiz z takim poparciem. Nie trzeba deliberować, ale wyjść do ludzi i poznać o co w tym wszystkim chodzi. Otóż na Kukiza głosowałam i tego się nie wstydzę.

Większość mojej rodziny i znajomych, a nie jesteśmy “młodymi zbuntowanymi” tylko tymi ludźmi, których oszukał system, wielu było wyborcami PO w poprzedniej turze wyborów i na 200procent w wyborach do sejmu też wybierzemy “ludzi ” z listy Kukiza.

Jestem rozgoryczona tym jak się traktuje w tym kraju małego przedsiębiorcę.

Walczę w sądach z Big Starem, ale na starcie widzę jaki będzie wynik. Jak mam myśleć o sądownictwie skoro sprawę gospodarczą i to bardzo trudną prowadzi sędzia od “rozwodów”?

Tylko dzięki mistrzostwu mojej pani prawnik została powołana biegła od rachunkowości, pracuje nad dokumentami już 9 miesiąc!!!!! A miało tak dla BIG Stara pięknie być! Myk i kolejny nakaz zapłaty, a tu cos nie tak! Moja sprawa jest długa i zawiła, ale myślę warta czytania, bo wyciągnąć można wniosek jeden ŻADNA FRANSZYZA.

Jeśli masz pieniądze to lepiej w tym kraju je przepić, a nie inwestować i wkładać złodziejom do kieszeni. Dlatego będę głosowała na Kukiza, bo mam dość tego zakłamania. Jeśli zainteresowała państwa moja kolejna wypowiedź to zapraszam na ciąg dalszy, bo on nastąpi. W trakcie są już kolejne pozwy w sądzie przeciwko Big Star. Należę do tych wkurzonych i mam prawo! „

Kobieta ma dwa miliony rzekomego długu i została delikatnie mówiąc-wyproszona z „biznesu”. Dziś pominę wątki polityczne, bo mam wrażenie, że niektórym „petrudolary” przysłoniły źrenice oczu, a to z kolei ma wpływ na wzrost poziomu wody w mózgu.

W podobny sposób skończyli dileropartnerzy Big Stara- rodzice Briana Poniatowskiego-zwycięzcy You Can Dance w TVN-ie.

W krótkiej zajawce dotyczącej Briana wspomniano, że rodzice zbankrutowali. Gerard i Małgorzata mieszkają w Białej Podlaskiej. Brian i ich drugi syn-pomagają rodzicom jak mogą. Obaj nie mieszkają w Polsce. Poniatowskich zniszczył Big Star i galerie handlowe. Stracili wszystko.

-Na szczęście mam wspaniałych synów. Starają się nam pomóc jak tylko mogą. Wspaniali są obaj-mówi pani Małgorzata.

Po wysłuchaniu ich historii dochodzę do wniosku, że być może już nie You Can Dance, ale Superwizjer TVN mógłby się zając Big Starem. Temat wart kamery.

Po wyjściu z Sali rozpraw w sądzie w Kaliszu wchodzimy do galerii handlowej. Swojska nazwa. W środku supernowoczesny sklep spożywczy Społem połączony z galerią. W środku znane marki. Wydaje się, że  Społem zarabia na tych, którzy doją ile wlezie w całej Polsce.

download_20150601_224715

 

download_20150601_224720

 

download_20150601_224725

 

download_20150601_224730

 

download_20150601_224736

Postanawiamy zatem dopytać o to jakie są warunki w tej polskiej galerii handlowej.

Wchodząc krótki rzut oka na pasaże.

I zaglądamy do administracji. Staliśmy się na chwilę handlowcami szukającymi lokalu.

Pani w recepcji wstaje. I rozpoczynamy rozmowę.

-Nie ma pani dyrektor, ale za chwilę będzie, a co państwa interesuje.

-Koszt wynajęcia i warunki.

-O tym powie pani dyrektor.

-To jest społemowska galeria?

-Nie. Grunt społem sprzedało, bo nie mieli pieniędzy na inwestycję. Galerę zbudowała firma Rank Progress i sprzedała ją amerykańskiemu funduszowi inwestycyjnemu Multi Coorporation. I niestety otwarła się nowa galeria handlowa, ale nie chciałabym tutaj źle mówić o konkurencji.

Wchodzi pani dyrektor. To Monika Krawczak.

-Mogę państwu zaproponować lokal za 15 euro za metr kwadratowy plus 32 złote za części wspólne. Możecie wynająć na okres próbny, na pół roku, na rok, na dwa lata z np. dwumiesięcznym okresem wypowiedzenia. Kaucja wynosi równowartość dwóch czynszów. Możecie państwo wejść po poprzedniku. Nie ma problemu.

-Od początku istnienia takie były reguły?

-Tak. Nie nałożyliśmy, ani jednej kary. Jeden najemca chciał uciec w nocy, ale usiedliśmy do stołu jak ludzie i dogadaliśmy się z nim. Nie dobijamy naszych przedsiębiorców karami. Niczego nie ukrywamy. Nie ma tutaj takich sytuacji. Od początku najemcy mogli podpisać umowy na zasadzie czynszu od obrotu bez sztywnych stawek i też umowy były na czas określony jak kto sobie życzył.

Przedstawiamy się pani dyrektor. Jest zaskoczona, ale nie ma powodu do obaw. Cywilizowane podejście nie oparte na kłamstwie, oszustwie i próbie wyłudzenia pieniędzy. Z całym przekonaniem mogę polecić Galerię Tęcza do normalnej, biznesowej rozmowy. Pani Monika Krawczak od początku jest dyrektorem tej galerii handlowej. Nie ma tam rotacji dyrektorów, nie ma zmian pracowników, nie ma ludzi mówiących „po polsku” z obcym akcentem. Zwyczajnie.

download_20150601_2247413

A na zewnątrz bazarek. Fajny, bo zadaszony. Kwoty za metr stołu to 89 złotych miesięcznie. Kiosk do wzięcia za 350 złotych miesięcznie. Zresztą jest ich sporo do wyboru, mniejsze, większe. 

download_20150601_224745

Pytając o  kwoty w „zarządzie bazarku” poznaję panią Marylkę. Od 20 lat handluje. Kiedy rozmawiamy o kosztach i drążę, nagle zastyga jej twarz, a potem się uśmiecha. Nie wiem skąd, ale mam wrażenie, że mnie rozpoznała. Żegnamy się uśmiechem życząc sobie nawzajem szczęścia. Fajne to miasto. Rynek jeszcze tętni życiem, ale nowy twór, który postawiono naprzeciwko dworca wymiecie centrum. Znana marka. Potężna galeria o swojsko brzmiącej nazwie.

download_20150601_2247494

Płaci samorządowcom na kampanie wyborcze, a potem załatwia pozwolenia. Taki Amber Gold w „srebrnej postaci”.

download_20150601_224755

 

download_20150601_2248011

 

download_20150601_224805

download_20150601_2248091

Wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej pamiętaj, że „standardy” o minimalnym okresie zawierania umów to bujda. Żadne pięć czy 10 lat. Nie ma standardów. „To standardowa umowa na pięć lat, którą podpisują wszyscy najemcy”. Bzdura. Kłamstwo. Świadome wprowadzenie w błąd. 

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *