Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

“Miodzio”-poradnik najemcy

<p style="text-align: ...

Taki dostałem list. Tym razem z Kluczborka.

“Szanowni Państwo,

Właśnie zostałam wyrzucona z Galerii Miodowej w Kluczborku. W Kluczborku miałam bar fast food “Amercan Dream”, miało być tak pięknie, otwarcie, w grudniu 2013, też było głośne, ponieważ źle podłączyli nagrzewnice i była straż pożarna.

0011

Ten jedyny raz mi się udało, bo to oni zlecili firmie i to była winna zleceniobiorcy. Szybko się dowiedziałam, że nie mam nic do powiedzenia i że to nie jest moje, jak coś chciałam sama zrobić, czy zadecydować, przecież to jest moje, dostawałam odpowiedź ” nie nie jest”.  A przecież sama musiałam wszystko zrobić: architekt, murarka, elektryka, hydraulika, urządzenia sanitarne, drzwi przeciwpożarowe, witryna, roleta, okap, wszystko za moje pieniądze i plus jeszcze kaucja i reklamy na mój koszt, wyniosło ok. 120 000-130 000 zł. Żeby otworzyć punkt zadłużyłam się i nie mam z czego spłacać.

Ludzie byli w grudniu kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia, a później się skończyło, nawet w następnym roku przed świętami nie było już ludzi i tak codziennie. Nie miałam żadnego utargu, nawet były dni, że było 100 do 200 zł utargu, żywność też musiałam wyrzucać ponieważ zostawała. Nie miałam pieniędzy na czynsz i go nie płaciłam, nazbierało się chyba ok. 80 000 zł nawet nie wiem dokładnie, bo nie ogarniam tego już więcej.

 0025

Oddali już do komornika, który zajął wszystkie urządzenia. Wczoraj opuściłam lokal, zabrałam co mogłam, a to co zostawiłam jest warte więcej jak 80 000 zł i nie jest zajęte przez komornika, ponieważ chyba nie przypuszczał, że to ja płaciłam, a jeszcze jest kaucja.

Prosiłam o pomoc, o reklamę, tam nigdy nic nie było, raz w roku malowanie jajek (pół godziny, bo nie było chętnych), chciałam postawić reklamę na zewnątrz (taki stojak), na powieszoną nie było mnie stać. Odpowiedź: nie, bo to będzie źle wyglądać.

Administrator też nami się nie zajmował, wysyłał tylko swoich pachołków, bo śmierdzi, a sam przychodził raz w miesiącu po zestaw obrotów. Trzymali mnie przez prawie dwa lata, jak w więzieniu, podejrzewam, że nie mieli jeszcze drugiego durnego. Jestem psychiczne kompletnym wrakiem, funkcjonuje na tabletkach i jestem bankrutem, mam ponad 200 000 zł długu i nic nie mogę zrobić.

Dzisiaj mam oddać lokal, czy możecie mi poradzić co mam zrobić i co podpisać. Administrator powiedział, że mamy podpisać protokół, a to co ma być z tym co zostawiam, to do galerii, to nie jego działka”.

Dziękuję za list. Skontaktowałem się z panią. Rozmowa trudna. Jakich wiele. Daruję komentarz i wniosek. Byłem w tej galerii. Pusto. Tak trochę na peryferiach. Kluczbork jest małym miastem. Czynsze nie do zapłacenia. Szkoda. Ku przestrodze. Amerikan drim. Takie “miodzio”.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *