Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Obroty-poradnik najemcy

<p style="text-align: ...

Otwieranie sklepów w galeriach handlowych nie ma sensu. Praktycznego, „biznesowego”, czy życiowego. Zajrzyjmy do zapisków byłego już „partnera” firmy Big Star. Cofnijmy się w czasie do roku 2010. I spójrzmy w te zapiski. Czyli na obroty w sierpniu. Zaznaczone na fioletowo kwoty to „zyski” a poniżej to koszty.

obr.1

Wynika  z nich, że prowadzący trzy sklepy w Tychach (Auchan), Bielsku-Białej (galeria Sfera) i City Point w Tychach (to takie coś pomiędzy domem handlowym, a galerią handlową), stracił ponad 11 tysięcy złotych. Człowiek zatrudniał pracowników na pełnych etatach z uposażeniem netto na poziomie około 1700 złotych.  Właściciel dziś z odsetkami ma blisko 2 miliony złotych długu.

obr.21

To jeden swego czasu z najlepszych dilerów tej marki. Uczył personel w innych sklepach jak  skutecznie sprzedawać.  

obr.31

Dziś sprawy są w sądach. Ta historia trafi na łamy książki dotyczącej Meduzy (franczyzy), szeroko rozumianego „partnerstwa” czy „agentów”. Publikuję te dane celem przestrogi dla tych, którzy „wierzą w światowe marki” i dane podawane przez tych, którzy są odpowiedzialni za rozwój danego biznesu modnie nazywanego brandem w Polsce.

obr.41

Z zestawienia wynika, że najemca się nie zbilansował .  Zwracam uwagę na wysokości czynszów i na to jak destrukcyjny mają wpływ na firmę. Dlatego twierdzę, że prowadzenie działalności dziś w galeriach handlowych nie ma najmniejszego sensu i jakiegokolwiek umocowania ekonomicznego w realiach panujących w Polsce.

Pięć lat temu też nie miało, dlatego i wówczas padło wiele małych i średnich firm. I właściciele galerii handlowych czy firmy komercjalizujące wraz zarządami doskonale o tym wiedzieli. I nieliczne kancelarie prawne, komornicy , ZUS i sądy.

Utrzymują się te sklepy, które mają czynsz od obrotu. Te firmy na siłę nie tkwią i nie boją się kar, bo ich nie ma. Nikt nikogo nie uświadamiał o ewidentnym wprowadzaniu w błąd najemców.

W mojej ocenie wysokość czynszów od momentu stosowania umów retailowych nijak miała i ma się do rzeczywistości-i nie dotyczy to tylko naszego kraju. Bo galerie za granicą padają i padać będą. Dlatego przestrzegam.

Obrót-to nie zysk, a odrealniony koszt jakim jest czynsz zabija ideę, że prowadzisz firmę żeby zarabiać, płacić pensje, podatki, składki do ZUS i utrzymać siebie lub siebie plus rodzinę, bo taki jest cel i sens każdej pracy.

Po to prowadzisz firmę żeby też sobą odciążyć budżet państwa, bo nie obciążasz sobą administracji np. albo budżetówki jako takiej. Takiego dokonałeś wyboru lub sytuacja Cię zmusiła do tego, bo różne są powody przechodzenia na własny rozrachunek.

Generalnie dziś jest tak, że z wielu stron w szczególności związanych z retailem czy franczyzą płynie komunikat, abyś poszedł na swoje, był panem samego siebie, porzucił korporacje, realizował nowe cele, nowe możliwości. I też jestem „za” pod jednym warunkiem. Nie w galeriach handlowych i nie w bardzo wielu systemach franczyzowych.

-Studiowałem na KUL-u. Na zajęciach 15 lat temu profesor ekonomii przekonywał nas jakim rewolucyjnym systemem jest franczyza i zachwycał się nad geniuszem człowieka, który to wymyślił-wspomina jeden z ówczesnych studentów.

Problem polega na tym, że profesor zza katedry na bazie PR przekazów opowiadał co sam sobie wtłoczył do głowy. I pewnie w dobrej wierze, bo trudno przypuszczać żeby było inaczej.

Być może byli i tacy, którzy wniknęli głębiej w ten temat i edukowali przyszłych ekonomistów-tego wykluczyć nie można, ale z całą pewnością można wysnuć wniosek, że jakoś cicho było o “meduzoretailu” od kuchni. Jako człowiek dość oczytany -nie wpadłem na nic co mogłoby być drogowskazem. Był jeden. Że warto, tylko trzeba umieć się uczyć od tych, którzy wiedzą lepiej, a wtedy będzie dobrze. Z meduzy nie skorzystałem.

Poznałem już wielu ludzi którzy stracili absolutne wszystko przez zmowę milczenia : ekonomistów, prawników (!), menagerów, bankowców (!) , ludzi z podstawowym czy zawodowym wykształceniem, magistrów zarządzania, cukierników, piekarzy, handlowców, którzy nie świadomi niczego-niestety polegli. I temu trzeba postawić tamę i nadal ujawniać niewygodne fakty. Czas mitów się skończył bezpowrotnie aczkolwiek nie łudzę się, że definitywnie.  Dlatego warto wymieniać się informacjami, po to, aby mieć wpływ-mimo ograniczonych sił i środków-na rzeczywistość.

Wniosek: przed podpisaniem umowy w galerii handlowej pamiętaj, że mamy do czynienia ze zmierzchem produktu-tak to się fachowo nazywa, a jeśli ktoś twierdzi, że jest inaczej to niech pokarze papiery i bez obrzucania się inwektywami-nas do tego przekona.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *