Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Okiem jej/jego/ich-poradnik najemcy

Nie epatuję ...

Nie epatuję  recenzjami książki. Tym bardziej, że mam świadomość ułomności. W tym szczególnym jednak czasie nadchodzących wspomnień zacytuję jedną z nich. Zanim to jednak zrobię to kilka słów-od autora na bazie ostatnich wielu spotkań i opinii nie pisanych. Spróbuję to ująć w słowach odtwarzając rzucane w biegu rozmowy. Po przeczytaniu:

1.Szok.

2. Nie wiedziałem/nie wiedziałam.

3. Strach.

4. Dobrze im tak (najemcom).

5.Współczuję.

6.Jak dobrze, że nie trafiło to na mnie czy moją rodzinę.

7.Inaczej na to wszystko patrzę.

 

Z punktu widzenia autora dwa ostatnie punkty są najistotniejsze. Na pytanie co dalej w kwestii śmierci seniora to niebawem zdjęcia i szczegóły ujrzą światło dzienne tutaj, bo jak wiadomo-każda cierpliwość ma swoje granice, a czas trwania ustaleń przypomina prace ekspertów z Los Alamos. Autor poczeka do grudnia-piątego dokładnie.

 

Co do ludzi spotkanych po drodze to wartości dodane są niepoliczalne w sensie niematerialnym. Listopad to czas praktycznie ciągłych wyjazdów i promocji retailu wraz z Meduzą czyli franczyzą-przy okazji pracy. Do zamknięcia tematu pozostaje jeszcze Meduza i nie jestem w stanie czegokolwiek „polecać” nie z niechęci z założenia, ale braku kontaktu-dwie marki mogę-dla przypomnienia to ABC i NC+. Wiele z tych systemów i pomysłów już na starcie nadaje się-do piachu. I na to należy uważać.

 

Na otoczkę, na super zdjęcia, na bardzo wygadanych ludzi, kontaktowych, przekonujących, uśmiechniętych, na tabelki, wykresy, skracających dystans, znających odpowiedzi na każde pytanie ubierając to w profesjonalizm.

Systemy franczyzowe połączone z systemem retail są zagrożeniem dla egzystencji, dla młodych poszukujących czy starszych zdesperowanych brakiem perspektyw i zajęcia. Autor daje sygnały. Próbuje bardziej lub mniej udolnie ubrać to w słowa czy oprawić graficznie. I wie, że ma zwolenników i przeciwników-czyli tych których to interesuje czy tych którzy pchają kolejne śmieci na rynek jako pomysł na siebie. I jednych-i drugich-serdecznie pozdrawiam.

autor

“Publikacja Daniela Dziewita to mocna literatura faktu, która w mojej opinii winna stać się biblią wszelakiej maści drobnych przedsiębiorców i nawet tych większych biznesmenów, którzy myślą o wynajęciu powierzchni w jakiejkolwiek galerii handlowej na terenie naszego kraju. Nikt bowiem do tej pory, w taki szczegółowy i solidny sposób, nie poruszył tego jakże ważnego tematu. Nikt do tej pory nie zebrał tylu informacji, co Daniel Dziewit, dokładając do sielskiego obrazu tych przybytków rozkoszy, nieco mrocznej aury. I muszę przyznać, że po lekturze tej książki, całkiem inaczej odbieram działalność galerii w moim mieście. Przechadzając się pięknymi holami, oglądając ich luksusowe wnętrza do głowy przychodzą mi bowiem historie, jakie przytacza autor. Historie, od których włos jeży się na mojej głowie.

 zdjcie_ksizki

W publikacji znajdziecie sporo prawdziwych przykładów ludzi, których biznes w galerii zwyczajnie zniszczył. I są to historie przerażające, nie tylko pod względem nieszczęścia, jakie spotkało tych ludzi, ale przede wszystkim pod względem praktyk, jakie stosują właściciele molochów, by przyciągnąć najemców. Historia, jaka najbardziej mną wstrząsnęła to losy Wioletty i jej sparaliżowanego męża, udowadniająca totalną bezduszność wynajmujących powierzchnię. Daniel Dziewit nazywa ludzi, którym nie wypalił biznes w galerii, przeliczonymi. I to jak najbardziej trafne określenie, bowiem najemcy ci się zwyczajnie przeliczyli. I nie myślcie sobie, że ludzie ci nie mieli opracowanych biznes planów, czy źle prowadzili swoje firmy. Nie, bowiem szokujące jest to, iż zostali zwyczajnie i bezczelnie oszukani poprzez przytaczanie fałszywych danych na temat średniej ilości odwiedzających klientów czy też poprzez różnorodne nieuczciwe praktyki, w jakie trudno uwierzyć. Fakty, jakie biznesmen przytacza, niecne zachowania właścicieli galerii przy podpisywaniu umów najmu, a także przy opuszczaniu galerii, demaskują ten sielski obraz biznesu. Większość ludzi nie ma bowiem pojęcia, jak w praktyce to wszystko wygląda.

 

 

Daniel Dziewit nie tylko obnaża bezwzględne mechanizmy retailu, ale także wplata w swoją książkę przydatne porady, jak ustrzec się przed pułapką tego biznesu. I myślę, że ta część jest najbardziej wartościowa, gdyż niejednemu człowiekowi może zwyczajnie oszczędzić wpędzenia się w bankructwo, długi czy wieloletnią depresję. Przy okazji, autor odsłania nieudolność naszego wymiaru sprawiedliwości oraz luki w prawie, które pozwalają niektórym zniszczyć człowieka w ciągu kilku chwil. Zatrważająca jest bowiem częsta ignorancja lokalnych władz, dbanie o idealny wizerunek galerii czy też upatrywanie w galeriach miejsca, do jakiego powinna chodzić młodzież na szkolne wycieczki. Trafionym dodatkiem do tej całej bulwersującej treści są wymowne zdjęcia pustych lokali, a także rozmowy z psychologiem i prawnikiem”.

https://www.facebook.com/awiola.awiola?fref=ts “Subiektywnie o książkach”.

 

I jeszcze jedna. Ksiądz. Niestandardowy. Pracuje z więźniami. Poznałem go jakiś czas temu. Mieczysław Puziewicz. Za unijne pieniądze m.in. resocjalizuje. Skuteczność 90%.

“pokrzyżowałeś mi plany na dzisiaj, zamiast innych spraw przeczytałem Twoją książkę. Kilka myśli, którymi chcę się podzielić.

Dziękuję za tę książkę. Dobrze się ją czyta, ale wiele rzeczy się dobrze czyta, choć traktują o bzdetach. Są specjalne programy komputerowe do pisania książek, w efekcie wychodzą kolejne „produkty”, które się czyta i na tym koniec.
Twoja książka dotyczy sprawy ważnej, dlatego podwójnie dobrze mi się ją czytało. Choć nie znałem dobrze sytuacji w galeriach, to, co piszesz potwierdziło moje intuicje. I za to dziękuję.

Przynajmniej 3 osoby chcą już kupić Twoją książkę – napisz czy tylko via Internet można ją kupić? I czy dostajesz tantiemy?

I inne sprawy:
– dotknąłeś wierzchołka, mam nadzieję, że pójdziesz głębiej, do przyczyn zjawiska. Przy czym nie piszę teraz jako moralizujący kaznodzieja, ale jako badacz korzeni. Dla przykładu pisałem kiedyś u siebie:
http://itinerarium.pl/
– masz trochę racji z biskupami i klechami święcącymi markety. Poniekąd. W czasie wojny księża święcili żołnierzy przed bitwami, a jednej strony niemieccy księża święcili niemieckich żołnierzy, a z drugiej polscy księża polskich żołnierzy. Z jednej i drugiej strony byli ludzie, którzy się bali czy przeżyją bitwę, a księża dodawali im otuchy. Ci, co proszą o poświęcenie galerii to często ludzie wierzący. Co zrobić? Nie błogosławić?”

http://natemat.pl/160125,kuria-podnosi-czynsz-za-przedszkole-o-1000-procent-miasto-nie-ma-mozliwosci-przeniesienia-placowek

znicz_0

 P.S. Ten tekst mnie rozwala-pozytywnie.

bajka

 

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *