Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Najlepszego!)-poradnik najemcy

Od soboty mam dylemat...

Od soboty mam dylemat jak to opisać. Spróbuję. Otóż Rafał Sonik zorganizował wraz ze swoją ekipą uroczystość w Krakowie. To cykliczne spotkania z różnych okazji. Ta była szczególna z dwóch powodów. Pierwszy to urodziny-piątka wskoczyła z przodu, a druga to podsumowanie sportowe roku.  I dostałem zaproszenie.

-Rafał zaprasza ludzi z którymi współpracuje, współpracował, z którymi kiedyś go coś łączyło. To jego współpracownicy, pracownicy, właściciele dużych marek, przyjaciele i znajomi. Co roku w Krakowie są takie spotkania-tłumaczy jeden z obecnych pod Wawelem uczestników.

Rozglądam się wokół. Kilkaset osób. Paru znajomych z dawnych czasów. Atmosfera chilioutu. Przez moment czuję się jak Dyzma w tym gronie. Z jednej strony Olivier Janiak z drugiej Irek Bieleninik z  trzeciej były minister Bogdan Klich. Sporo też dzieci. I gala którą swoimi palcami opiszę. Taki obrazek.

Na scenie Rafał Sonik. Postanawia uhonorować sukces sportowy tym razem nie swój, ale tych bez których tego sukcesu by nie było.

so1

-Chcę wam wszystkim podziękować za to, że jesteście ze mną od tylu lat. Bez was tego sukcesu by nie było. Bez mobilizowania mnie, bez kibicowania, bez podpowiedzi, bez zaangażowania i pasji. Jestem wam wdzięczny za wsparcie. Za maile, smsy, listy, za wszystkie dobre słowa. Dla mnie to szczególny czas bo zbliża się pięćdziesiątka, a rok który mija pod względem sportowym był wyjątkowy. Wygraliśmy Dakar! I mam takie przemyślenie, pewne refleksje, które mnie nachodzą. To co jest dla nas najistotniejsze to wolność. Nasza wspólna zdobycz. Czasami jej nie doceniamy, ale to jest nasz największy sukces. Chcę dziś każdemu podziękować. Czasami się rozgaduję, ale w razie czego mnie dyscyplinujcie!

Kilkudziesięciu nie widocznych na co dzień ludzi tym razem staje w świetle fleszy. O każdym z nich Rafał Sonik mówi kilka ciepłych słów.

-Współpracujemy od 30 lat. Dziękuję mojemu mechanikowi, który ostatnio trzy miesiące był poza domem. Mam nadzieję, że żona mu to wybaczy!-wywołuje na scenę człowieka, który kawał życia spędził z kładowcem na różnych pustyniach świata.

s2

Wchodzą kolejni i następni. Każdy dostaje statuetkę. Są też goście z zagranicy.

To co z punktu widzenia blogera jest ważne to fakt docenienia tych ludzi. Publicznie. Bez zadęcia. O każdym Sonik coś wie. To nie jest wdzięczność „pro forma”, pod publiczkę. Takie rzeczy się czuje.

Ja tymczasem nie czuję się najlepiej tym bardziej, że cholera wie co mam z tego napisać.

s3

-Ty nie znasz tego człowieka, a na blogu opisujesz go negatywnie.

-Śladowo. Na 460 tekstów chyba z 10 może mieć wymiar pejoratywny. To nie jest tak, że jest obiektem mojego szczególnego zainteresowania i złośliwości.

-To jest facet, który pomaga wielu ludziom. Dzieli się z innymi. Z dziećmi, młodzieżą. To jest wiele milionów złotych. Robi to po cichu i nie na pokaz. Nie obnosi się z religijnością. Teraz kiedy jest rozpoznawalny tak to może wyglądać, ale nie afiszuje się. Poza tym pomaga od wielu, wielu lat. Robi kawał dobrej roboty.

-Wiesz co, pomyślałem, że wykorzystam jego zdjęcia w książce o franczyzie i nadam tytuł „Ojciec franczyzy, z drugiej strony Dakaru))). Ale nie zrobię tego.

-Dlaczego?

-Bo wygrał Dakar. I to jest coś. Nawet gdybym na tej okładce zarobił to tego nie zrobię. Byłoby to chamskie. A ja go za to podziwiam prywatnie. Bo coś zbudował i osiągnął. Trzeba mieć stalowe nerwy, kondycję, siłę i determinację. I to jest coś. Nie zawiszczę mu niczego, nie kipię do niego jadem.

-Jest Polakiem. Buduje naszą markę za granicą. Robi dużo dobrego. To jest bardzo pozytywny facet, on myśli pozytywnie. Idzie do przodu. Taki ma sposób na życie.

Zmieniamy temat. Ta rozmowa nie ma charakteru konfrontacji ani pretensji. Na luzie.

-Od czasu do czasu czytam bloga i jest w nim tyle jadu i złośliwości, że to masakra. Poza tym manipulujesz statystykami)))Frekwencją)))

-Jak manipuluję? To są darmowe staty i tak pokazują. Poza tym jeszcze 100 tysięcy odświeżeń brakuje, bo licznik założyłem później. Jak miałbym manipulować? Po co?

-Media które o nim piszą czy w ogóle o problemie są nierzetelne do granic bólu. Nierzetelne. Zawsze przecież należy pokazać też drugą stronę, a tego nie robią. Nie rozumiem tego masz tam układy jakieś cholera czy co?

-Jakie układy? Nie mam. W porównaniu z retailem to jestem nikim.

-Kiedy będzie książka o franczyzie?

-Na wiosnę.

-Nie boisz się że jakaś marka Cię pozwie?

-Niech pozywa. Woda na młyn. Wobrażasz sobie, że pozywa mnie Carrefour np.? Zwołujemy konferencję prasową i rozmawiamy o problemach  na forum. Komu to jest potrzebne? Poza tym opisuję rzeczywistość i to jak traktują ludzi z buta. W epilogu książki napisałem. Że pokazuję drugą stronę medalu. To wszystko.

I tak sobie rozmawiamy. Impreza trwa w najlepsze. Kolejny znajomy.

-Ty wiesz, że chcieli nas usunąć z 5 galerii handlowych? Znajomość z partnerem biznesowym 20 letnia i tak mnie chcieli załatwić! Za naszymi plecami chcieli przejąć sklepy. My to rozkręciliśmy, a chcieli nas wykiwać. Masa naszej pracy, pieniędzy i czasu. Ale nie usunęli nas. Stworzyliśmy własną markę. I wiesz jak zareagowały galerie? Ostrzegły nas. Uprzedziły przed tym. Zachowali się bardzo lojalne. I w Gemini Park w Bielsku Białej i Gemini Jasna Park w Tarnowie. Zachowali się bardzo fair play. Teraz sami prowadzimy te sklepy i idzie nam coraz lepiej. Budujemy własną markę.

Nie szukam Rafała Sonika. Jest zajęty. To jego święto. I jego ludzi. Wielu ludzi mocno z nim związanych, którym daje pracę i potrafi docenić. W jakimś sensie stał sią marką.  I na tym odcinku i pewnie wielu o których nie wiem-robi wiele dobrego.

Wiem też, że wyciągnięto wnioski.

-Choć ten blog jest cholernie moim zdaniem nieobiektywny to zauważamy różnicę. Ludzie przychodzą świadomi, że nic się samo kręcić nie będzie i że to nie jest takie proste. Jest to jakiś plus.

Elektryczne Gitary dają czadu.

s4

Zabawa na całego.

s5

 Uczestnicy w różny sposób okazywali sympatię.

r2

 -Sprzedałeś się za koreczki śledziowe- słyszę dziś w telefonie.

– I dwa udka- „w sosie własnym”)))

https://www.facebook.com/rafalsonikofficial/?fref=ts

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

201511084473

 

 http://natemat.pl/160803,rafal-sonik-polska-padla-ofiara-wlasnego-sukcesu-drepczemy-w-miejscu-zamiast-przec-do-przodu

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *