Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

42 strony w formacie A4-poradnik najemcy

Taki dostałem ...

Taki dostałem list.

“Witam.
W całym moim pisaniu chcę zwrócić uwagę na fakt, że u nas w Polsce 
niewiele jest instytucji, którym można ufać. Raczej należy stosować 
“zasadę ograniczonego zaufania” znaną z kodeksu drogowego. Zgadzam się, 
może faktycznie ok. 20% ludzi jest nieświadomie wkręcanych w przeróżne 
dziwne promocje, lokaty, umowy w gh, inne umowy. Czasem dochodzi 
przypadek (budują w pobliżu gh i są naciski na franszyzobiorcę, by 
przeniósł biznes do gh. Tam “biznes “nie wychodzi”. Ale zdecydowana 
większość nie czyta tego co podpisuje. A jak czyta, to nie rozumie co 
czyta.

Niedawno robiono badania wśród populacji dorosłych Polaków. Tylko 
20% z nich rozumie instrukcję obsługi pralki i telefonu komórkowego. 
Rośnie państwo analfabetów. Inna sprawa, że tzw. jeszcze instytucje 
zaufania publicznego (banki) robią wszystko, by zgodnie z prawem 
niewielu Polaków rozumiało podstawowe dokumenty.

Chcę zmienić bank, w którym mam do tej pory konto. Najbliżej mam ING BANK S.A. Chciałem zapoznać się z ofertą tego banku w internecie. 

Znalazłem tabelę opłat i prowizji. Wielkość: 42 strony w formacie A4 !!! 
Jak Pan sądzi, ilu klientów to przeczytało ze zrozumieniem ? Ja tego nie 
przeczytałem do końca, ale podejrzewam, że darmowe to jest tylko wejście 
do banku, pobyt w banku i wyjście z banku. Za resztę – trzeba zapłacić. 
Zresztą, jak się niedawno okazało ING BANK S.A. to bank, który nie 
sprawdza danych osobowych z pism od komorników i zajmuje (wg mnie 
kradnie) pieniądze z kont nie-dłużników. Reklamacje klienta w takim 
przypadku traktuje standardowo (olewająco). Dopiero telefon do banku ING 
wykonany przez red. Samcika z Wyborczej spowodował, że klientowi oddano 
pieniądze. MATRIX. Całość jest tutaj:
http://samcik.blox.pl/html

Może pamięta Pan, jak ZUS proponował Polakom, którzy mają osobę niepełnosprawną w najbliższej rodzinie, by zwolnili się z pracy, a ZUS  będzie im wypłacał co miesiąc zasiłek pielęgnacyjny, bodajże 570 zł. Po 
wielu miesiącach przepis cofnięto i pozbawiono ok. 45000 osób świadczeń społecznych. Po ok. dwóch latach Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zabieranie przyznanych świadczeń było niekonstytucyjne i należy te wstrzymane świadczenia zwrócić wszystkim, którym je zabrano. Wraz z należnymi odsetkami. Ale, żeby otrzymać te pieniądze z powrotem, należało złożyć WNIOSEK !!!

Czyli, jak ZUS wstrzymywał wypłatę świadczeń to wiedział komu je zabrać (jak się okazało, nielegalnie), a jak pieniądze miał oddać, to nie wiedział komu i do tego potrzebny był WNIOSEK. MATRIX. Jak Pan sądzi, ile ZUS “zaoszczędził” na tej operacji ? 

Ilu Polaków nie wiedziało, że przepisy się zmieniły ? Ilu Polaków w tym 
czasie zmarło (przy przyjęciu spadku, mogli starać się o te pieniądze 
spadkobiercy, ale o tym nie wiedzieli) ?

Ostatni, prywatnie dla mnie gorący temat.

 

Mój syn, uczeń technikum, zapisał się na kurs prawa jazdy. Niezbędne stało się zrobienie badań lekarskich. Nie ingerowałem, gdzie to ma zrobić. Niech się chłopak uczy. Wybór padł na gabinet dr L. I proszę sobie wyobrazić, że pan doktor (zwany dalej dr Scaner) zeskanował dwustronnie dowód osobisty mojego syna ! Jak mi syn o tym powiedział, to natychmiast napisałem pismo do dr Scanera, jakie są podstawy prawne tego działania i czy uzyskał pisemną zgodę mojego syna na rejestrację i wykorzystanie swojego wizerunku. Przy okazji, pan doktor nie wystawił paragonu za wykonaną i opłaconą usługę. Na razie trwają “miękkie negocjacje” z dr Scanerem. W pierwszym piśmie do mnie dr Scaner przyznał, że skanuje dowody osobiste pacjentów. Czuje Pan blusa ? 
Urzędnik państwowy (lekarz, nauczyciel, policjant, sokista i inni) NIE MAJĄ PRAWA SKANOWAĆ DOWODÓW OSOBISTYCH. A lekarz pisze do pacjenta, że sobie dokumenty skanuje. I już. W uzasadnionych przypadkach (policjant) 
może zanotować dane obywatela. Skanowanie jest, wg mnie niezgodne z 
prawem, tym bardziej przez lekarza. MATRIX. Sprawa w toku.

I tak dalej, i tak dalej. Jesteśmy w Polsce na masową skalę oszukiwani, 
kantowani. I nikt z tym nic nie robi. Słyszał Pan o aferze Volkswagena 
na świecie ? A słyszał Pan o tym co robią nasze władze w tej sprawie ? 
Nie robią nic.

A wystarczyłby zakaz rejestracji i sprzedaż aut niesprawnych (przerobione oprogramowanie) np. od 15.11.2015r. do odwołania. Wystarczyłoby urzędowe uznanie wszystkich uzyskanych homologacji Volkswagena za fałszywe. Wszyscy nabywcy niemieckiego szajsu powinni otrzymać odszkodowanie. Reszta Polaków powinna otrzymać odszkodowanie za to, że musiała wdychać do 40x więcej trujących substancji niż opisano w homologacji. Nasze państwo to “państwo tekturowe”, słabe.

Sami musimy zadbać o to, byśmy byli w mniejszym stopniu oszukiwani.

Sam nie wiem czy jestem człowiekiem mądrym czy głupim. Ale bywam za 
granicą i tam jest w niektórych dziedzinach zupełnie inaczej. Piszę co 
czuję i co mnie boli. Jak każdy Polak mam trochę nadziei powyborczych na 
to, że pewne rzeczy się zmienią. Chciałbym żyć w normalnym kraju. Tutaj 
(w Polsce) trzeba uważać.

Smutne jest to, jak lekarz ma do czynienia z 
małoletnim pacjentem to go oszukuje (nie wydanie paragonu fiskalnego) i 
łamie prawo (skanowanie z dwóch stron dowodu osobistego). Jaką nauczkę z 
tego wyniósł mój syn? Na następne wakacje wylatuje do Irlandii do pracy.
Nie wszyscy mają tyle siły, by o sprawy drobne walczyć.
Przykład:
http://kielce.wyborcza.pl/kielce/1,47262,19145224,biurokracja-w-pigulce-czyli-jak-m ieszkaniec-walczyl-z-gmina.html#MT

Gmina wystawiła obywatelowi fakturę. Wyjaśnienie jej powstania i dalsze 
losy są z jednej strony śmieszne, a z drugiej straszne. Nasza polska 
nieudolność, tumiwisizm i olewanie człowieka przez innego człowieka to 
czasem himalaje absurdu. 16 miesięcy zajęło kilkunastu urzędnikom i 
kilku organom państwa wyjaśnienie sprawy faktury na kwotę 4,31 zł. I 
jeszcze beznadziejnie nieudolny sekretarz gminy, który nie potrafi 
wyliczyć prawdziwych kosztów tego absurdu. MATRIX.

Mam tylko nadzieję, że Pana praca, której nikt na razie nie podjął się 
opisać, odniesie jakiś skutek. Wierzę, że ludzie zaczną myśleć przed a 
nie po. Mam nadzieję, że Pana praca oraz innych internautów przyniesie 
jakieś pozytywne zmiany. Będzie mniej dramatów ludzkich, mniej 
bankrutów. Ma Pan pewnie świadomość, że ten blog jest obowiązkową 
lekturą branży retail. Prawdopodobnie nie ma Pan tam pozytywnych 
notowań. 🙂 Ale takie jest życie”.

Panie Marku. Dobrze, że pan pisze. Wie pan co to są interwencje dziennikarskie? Jeden wielki szlam. A wie pan ile jest ich rocznie w Polsce-tych opisanych, nagranych radiowo czy telewizyjnych? Tysiące. Dlaczego? Bo wiele dziedzin kuleje. W tym przypadku to jest sukces Samcika. Gdyby nie zadzwonił sprawa by nadal stała w miejscu.

Co możemy zrobić?Nic. Lub o tym pisać czy mówić. Wybieramy drugą opcję. I dobrze. Moim zdaniem mimo wszystko dobrze się dzieje. W tym sensie, że jest internet. Pranie mózgów się skończyło. Na wielu płaszczyznach. Blog był już wielokrotnie opisywany. Czy to coś zmienia? Myślę, że tak. Czy coś się zmieni w Polsce? Myślę, że tak. Czy na lepsze? Nie wiem.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *