Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Kubły pomyj w necie-poradnik najemcy

Polecam najnowszy ...

Polecam najnowszy numer pisma Własny Biznes Franchising.

fr

W szczególności rubrykę „naprawdę na żarty”. Autorzy pojechali po bandzie, a teksty są tak ironicznie, że warto sięgnąć po najnowszy numer. Wybrałem kilka cytatów:

“Redan, franczyzodawca m.in. odzieżowej marki Top Secret, chce podreperować budżet przykręcając śrubę franczyzobiorcom. Strata operacyjna to 9 milionów złotych. Teraz zarząd chce poprawić rentowność biznesu, obniżając wypłacane partnerom prowizje. Nieładnie”.

„Simonn Amman i Martin Schmitt założyli agencję marketingu sportowego. Mając na uwadze ich formę z początku sezonu można stwierdzić, że w reklamach sieci gsm czują się pewniej, niż w powietrzu”.

„Pogoda nie rozpieszcza też innego odzieżowego (a w zasadzie obuwniczego) producenta, spółki CCC. Jej zarząd zapowiedział niedawno, że z planowanego tempa wzrostu przychodów na poziomie 30% w tym roku będą nici i liczy maksymalnie na 23-25%. Czyżby odłożona w czasie kara niebios za politykę eliminacji franczyzobiorców z sieci, jaką  CCC prowadzi od lat?”

W kolejnym tekście czytamy o naszych prezydentach którzy wprawdzie bogaci nie są jak Petr Poroszenko, ale wg autorów posiadają rozmaite inne zasoby. Bogaci są w łaski, kto inny  duchem (łac. spiritusem).

 

I tutaj autorzy trafili również w sedno, bo ostatni nasz prezydent był też rezydentem w Wojskowym Instytucie Medycznym na Szaserów dość często. Tam się duchowo i fizycznie detoxował czyli odtruwał z wyrobów „duchowych”. Niebawem pewnie ta informacja wystrzeli jak korek z szampana i trafi gdzieś do jakiś gazet. To informacja  źródłowa, na razie-poufna. Pan „prezidą” miał tam swój własny medyczny apartament, dlatego nie wie co i ile zginęło z pałacu i kiedy. I to wcale nie jest żart.

Ale zostawmy kwestie polityki, bo i tak jej wszędzie pełno.

We wstępniaku autor pisze m.in. o nieudolnych franczyzodawcach, którzy obiecują gruszki na wierzbie, wpuszczają parterów na minę i biorcach, którzy wylewają kubły pomyj w necie na franczyzodawców. A dana franczyza nie jest gwarantem ani sukcesu, ani milionów. Świetny tekst-moim subiektywnym zdaniem. Generalnie warto czytać to pismo. Widzieć. Wiedzieć. Kojarzyć. I odróżniać co jest reklamą, a co nią nie jest.

Podczas jednego ze spotkań usłyszałem, że „Tak wielu ludzi nie może się mylić. To dziesiątki tysięcy punktów w Polsce”. I nikt nie neguje, że praca pod czyimś logiem była, jest i będzie również trampoliną. Bo wiemy, że z grona Muszkieterów wywodziło się wielu milionerów. W czasie przeszłym dokonanym i w niektórych przypadkach w czasie teraźniejszym w przypadku Brico Marche. Co nie oznacza, że mamy w niektórych przypadkach do czynienia z zaplanowanym, świadomym wprowadzaniem w błąd. Wyrzucaniem ludzi z punktów na bruk. Przejmowaniem sklepów. Zastraszaniem. Powoływaniem się na jakieś dane z Zurichu (czytaj z sufitu).

Świetny jest ten numer. Zresztą nie tylko ten. Polecam lekturę regularnie. Jak i portal www.franchising.pl po to, aby potem nie płakać. I jeszcze jedna kwestia. Łatwo jest „j..bać” na necie anonimowo-ale podpisać się to już jest problem.

Co trzeba robić? Rzeczowo. Klarownie. Pisać jak jest. I się podpisać. Pisać w sieci, do redakcji, do Polskiej Organizacji Franczyzodawców. Bo w przeciwnym razie nie dojdzie do zmian w podejściu. Należy jednak też pamiętać, że anonimowość nie ma tylko źródła we wstydzie. Ludzie się boją procesów i konsekwencji (zawartych w umowach). A strach jak wiadomo-ma wielkie oczy. Maile które napływają do bloga to maile nie anonimowe z zastrzeżeniem „nie do publikacji”, „jeszcze nie teraz”.

To kiedy?

Jeżeli chcesz coś dodać na temat franczyzy czy działa czy nie działa. Napisz oson@vp.pl

P.S. Nie zdążyłem zeskanować umowy firmy „ze Stanów”-tej reklamowej z wkładem na poziomie 180 tysięcy dolarów. Franczyzodawca był miły, ale moim zdaniem to próba  oszustwa i propozycja na 35 lat… mam i zdjęcia i umowę i ciekawą rozmowę. Opublikuję- w poniedziałek.

P.S. W tym zabieganiu nie zauważyłem-to wpis nr 500. Mały jubileusz. Korek od szampana nie wystrzeli. Polecam małą czarną na to konto. I dziękuję czytelnikom i autorom różnych tekstów, memów czy dzieleniem się przemyśleniami. Pozdrawiam)Podaj dalej) I przypomnienie:

http://bielskobiala.wyborcza.pl/bielskobiala/1,88025,19281199,mala-nela-z-bielska-bialej-ma-chore-serce-potrzebuje-pomocy.html

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *