Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

PKN ORLEN nic o tym nie wie-poradnik najemcy

Aby dołączyć do grona...

Aby dołączyć do grona franczyzobiorców Signaramy (tej od reklamy) http://przeliczeni.blox.pl/html/page/3.html -należy wypełnić szczegółowy wniosek tzw. Profil Personalny. Cztery strony A4. Kartka nr 2 to poufne informacje osobiste dotyczące spraw osobistych takich jak zobowiązania alimentacyjne, posiadanie żony, partnerki, dzieci, wspólników, pracy, dochodów, pożyczek kredytów, akcji, obligacji, papierów wartościowych, funduszy emerytalnych, nieruchomości-wartości. Informacje wrażliwe wg autorów profilu są objęte ścisłą tajemnicą. Nie do weryfikacji. Formularze mają na celu ocenę wnioskodawcy. Czyli jego doświadczenie w pracy zawodowej, biznesie i w jakimś stopniu w łóżku, bo jaki ma związek obecny pracodawca żony, ona jako taka i jej wynagrodzenie oraz  całkowity dochód roczny?

Ale przyjmijmy to za dobrą monetę. Franczyzodawca dla dobra biorcy chce wiedzieć o nim dużo, po to, aby się nie przewrócił. Chodzi zapewne o to, aby sobie poradził. Tak czy inaczej wiemy, że papier przyjmie wszystko i generalnie z papierów nie wyczytamy czy kandydat jest w stanie  sprzedawać wyklejanie samochodów czy nie. Czy jest w stanie być przedstawicielem handlowym na własny rachunek czy też nie. Bo prowadzenie niestacjonarne firmy to praca przedstawiciela handlowego. I w przypadku agencji reklamy taki talent jest bezcenny. Aby wejść w orbitę potencjalnego franczyzobiorcy te dokumenty trzeba wypełnić obowiązkowo. Ale przyjmijmy i w tym przypadku, że faktycznie pomagają stwierdzić kto zacz. Tyle wstępu.

Umowę franczyzową opublikowałem jako przykładową, poglądową, bo umowy franczyzowe są różne. To nie jest standard. Czytałem i 8 stronicowe. Klarowne, bez nadmiaru paragrafów. Bo ta z Signaramy wydaje się być umową dotycząca kontraktu zbrojeniowego- tyle w niej zawiłości i tajemnic. I szczerze mówiąc na tym chciałem zakończyć temat Signaramy, bo co tu więcej dodawać. A tu nagle telefon. Piątkowe popołudnie.

-Dzień dobry panu-słyszę lekko zmielonym językiem z domieszką angielskiej nuty. Dzwonię z Vancouver, z Kanady. Czy dostał pan profil personalny i umowę franczyzową?

-W tej chwili jem. Może pan zadzwonić za 10 minut?

Nie odbieraj jak jesz ktoś powie, ale odbiję piłkę, że jak dzwonisz to pytaj czy możesz zapytać. Wydawało się, że w dzisiejszych przeszkolonych czasach takie rozmowy to głęboki HR. Czyli pytanie brzmi.

-Czy może pan teraz rozmawiać?

-Nie przeszkadzam?

-Czy możemy porozmawiać teraz, wprawdzie jest  piątek, ale dzwonię z innego kontynentu etc.itd.itp.…

Pan z Signaramy (tak się przedstawił) mieszka w Vancouver. Być może tam jest inny designe. W Kanadzie bekanie przy jedzeniu jest normą, a puszczanie gazów nie przeszkadza-podobno trzymanie szkodzi zdrowiu. Ale to luźna dygresja.

Niemniej jednak to nie jest aż taki problem choć z punktu widzenia tzw. ogłady -ma to znaczenie.

Z punktu widzenia wizerunku firmy-ma znaczenie. Ten pierwszy kontakt-choćby telefoniczny. Ale zostawmy ten element rozmowy, bo jej dalszy przebieg jest ciekawszy niż to o czym piszę teraz. Dzwoni po pół godzinie. Włączam dyktafon, żeby nie obciążać pamięci.

-Tak dostałem.

-I co pan o tym myśli?

-Zastanawia mnie wciąż czemu to know how wynosi prawie 50 tysięcy dolarów.

 -Pan płaci za szkolenia, pobyt w Stanach, za tak naprawdę 35 letni czas trwania tej umowy. Ta kwota jest rozbita na 35 lat. To jest opłata licencyjna, pozwolenie działania pod naszym szyldem, przeloty, jedzenie. Tutaj już pan nie płaci. Tj. całkowita kontrola sprzedaży. Pomagamy w szkoleniu pracowników w odpowiedni sposób. Nie jest pan zostawiony sam sobie. To jest ciągłość. Komuś się wydaje, że te 35 lat to jest długi okres, ale to jest dla dobra franczyzobiorcy. Za 10 czy 15 letnią umowę opłaty byłyby wyższe. Im dłuższa umowa tym lepiej finansowa dla franczyzobiorcy. 200 osób pracuje na sukces. Polska to świetny kraj do takich inwestycji. Jesteśmy dużą organizacją. My kandydata przepuszczamy przez sito. Filtrujemy z góry. Są ludzie,  którzy mają pieniądze, ale nie nadają się do systemu, mają własne pomysły. Takich nie przyjmujemy.

signa

Cytat z prezentacji:

“By prowadzić ten biznes nie musisz być specjalistą w branży reklamowej. Nie szukamy pracowników, tylko osoby do uruchomienia i zarządzania własną działalnością gospodarczą. My pomożemy zatrudniać i szkolić Twoich przyszłych pracowników. Twoim zadaniem będzie rozwój Twojej firmy oraz budowanie stałych relacji biznesowych z Twoimi klientami”.

-Trzy tygodnie wystarczą?

-Najpierw Stany Zjednoczone. Potem ciągle uczymy w Polsce. To jest proces. Uczymy zarządzać sklepem, zespołem. System jest sprawdzony –ma 28 lat.

-Ilu biorców się przewróciło?

-Poniżej 5% ale dokładnie nie wiem.

45

Cytat pod slajdem.

“Nie jest tajemnicą, że ludzie, którzy otwierają własny biznes jako franczyzę mają znacznie wyższy wskaźnik sukcesu od tych, którzy próbują otworzyć działalność na własną rękę. Głównymi powodami, dla wyższej stopy sukcesu franczyzobiorców są: Wspólne działania reklamowe, stałe szkolenia i wsparcie, rozpoznawalność marki, niższe koszta materiałów i co najważniejsze sprawdzony program”.

 -A jakie usługi robicie dla PKN Orlen?

-YYY to jakieś pojedyncze małe kontrakty, wymiana szyldów. Nie mamy umowy z siecią.

-Ale PKN Orlen ma firmy obsługujące.

-Nie mam na ten temat informacji, ale dam panu znać. My współpracujemy z firmami amerykańskimi na świecie. To jest 2500 firm które obsługujemy. W Warszawie będziemy chcieli poprzez ambasadę amerykańską i kanadyjską dotrzeć do tych firm, które są w Polsce.  Bo te firmy nas znają. Tak to działa w innych krajach.

– W tej prezentacji jest masa błędów.

93

Cytat z prezentacji:

“W Europie działamy już między innymi w Hiszpani, Albani, Irlandii, we Włoszech, Horwacji, Holandii, Francji (32), Niemczech (3), Ruminii.

 -W prezentacji? Pan nie powinien jej mieć, bo nie dajemy klientom tej prezentacji. Ona nam służyła na Targach. Było kilka wersji. Być może taka do pana trafiła. Na pewno to poprawimy. Dbamy o to, wiadomo.

-Ale pan wie, że literówki, błędy, detale mają wpływ? To się nazywa jakość. Bez tego-sukcesu nie będzie.

-Nawet tego nie zauważyłem.

Podziękowałem za rozmowę. I zapytałem PKN Orlen jak jest.

„Witam. Firma Signarama w wystąpieniach publicznych podczas Międzynarodowych Targów Franczyzy 2015 r. w Warszawie oraz podczas rozmów na temat pozyskania franczyzobiorców w jednym ze slajdów zamieszcza logo PKN Orlen wzmacniając tym samym swój przekaz-uwiarygadnia go. Czy firma Signarama realizowała na rzecz grupy PKN Orlen usługę, usługi reklamowe?”

I taką dostałem odpowiedź:

“Po wstępnym sprawdzeniu dostępnych źródeł w firmie nie możemy potwierdzić faktu współpracy firmy Signarama z PKN ORLEN. Jednak, ze względu na szeroką działalność Koncernu, musimy brać pod uwagę i sprawdzić wszystkie potencjalne płaszczyzny czy formy współpracy, co wymaga więcej czasu.

Na tą chwile możemy przekazać, że firma Signarama nie otrzymała od nas oficjalnej zgody na posługiwanie się logotypem PKN ORLEN.

 

Z poważaniem,

Biuro Prasowe

PKN ORLEN”

Jaką wartość ma Orlen? Niewątpliwie dodaną. Działa na zmysły? Buduje prestiż i zaufanie? Moim zdaniem podnosi wartość. Czy może mieć wpływ na podjęcie decyzji? Moim zdaniem może. Czy PKN Orlen pójdzie dalej w ustaleniach? Moim zdaniem powinien. Czy powinien wyciągnąć jakieś konsekwencje? Moim zdaniem tak. Dlatego na kolejny slajd trzeba założyć margines. Gruby.

341

Cytat z prezentacji.

“Jesteśmy dumni, że możemy podzielić się naszymi najnowszymi ustaleniami z naszych sklepów za rok 2014.

W naszych badaniach z 2014 roku sklepy Signaramy, które zatrudniały terenowych przedstawicieli handlowych wykonywały średni obrót w wysokości 754 174$ rocznie co po odliczeniu ponoszonych kosztów daje zysk w wysokości 1/3 tej sumy”.

4 miesiące temu otwarli sklep. I już sprzedają “sprawdzony koncept” za dodatkowe 130 tysięcy dolarów… Jeszcze nie odrobili, niczego nie osiągnęli, a już szukają następnych “chętnych”. Tak to działa. 

To chyba tyle w tej sprawie. PKN Orlen to moja marka. 280 tysięcy uciułanych punktów jest tego potwierdzeniem. Ciułania prze wiele lat. Bo lubię ich kawę. Hot dogów nie trawię. Ale to zupełnie inny temat.

Jest na rynku inna polska franczyza, koszt inwestycji to 20.000 złotych. I nie podając marki dając do myślenia i nie mając wiedzy czy i jak działa ze względu na koszt inwestycji-mogę zasugerować. 

P.S. Rzecznik Żabek nie odbierał telefonu.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *