Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Bubel 112 ?-poradnik najemcy

Tak wygląda człowiek,...

Tak wygląda człowiek, który wg specjalistów umarł śmiercią naturalną.

fota

Rok trwało „śledztwo” tyskiej policji pod nadzorem prokuratury. Z dokumentów wynika, że nic się nie stało.  Prokurator umorzył sprawę. Podciągnął sobie statystki własnej skuteczności.

„Śledztwo” biegło dwutorowo. Próbowano ustalić co wydarzyło się w mieszkaniu zalanym krwią.

Mieszaknie1

 Mieszkanie2

Po pół roku otrzymuję klucze do mieszkania. Sprawdzam jak policja wykonała swoje czynności na miejscu i w jaki sposób zabezpieczyła ślady. Okazało się, że „kryminalni” zapomnieli o kilku detalach.

Robert Duchnowski były kryminalistyk z Komendy Stołecznej podpowiedział funkcjonariuszom co należało zrobić.

Ślady zabezpieczone podczas oględzin, które powinny zostać poddane badaniom laboratoryjnym:

Nr 2 – odbitka małżowiny usznej – identyfikacja indywidualna w przypadku wytypowania sprawcy

Nr 9 – butelka po wódce 1906 – laboratoryjne ujawnienie śladów linii papilarnych, najlepiej w komorze cyjanoakrylowej.

Nr 10 – 6 szt niedopałków – badania w celu określenia profilu DNA, po wyeliminowaniu DNA denata można będzie wytypować sprawcę, lub jedną z ostatnich osób, które przebywały w mieszkaniu.

Nr 11 -14 kubki zabezpieczone do stołu – powinny być zbadane pod kątem zabezpieczenia DNA (krawędzie) i śladów linii papilarnych (reszta zewnętrznych powierzchni. Zanim to nastąpi poddałbym je jeszcze szczegółowym oględzinom czy nie ma na nich resztki tkanek, lub włosów denata ze śladami krwi włącznie. Nie widziałem ich osobiście i stąd ta sugestia.

Podobnie ze śladami nr 15  i 16 – DNA i linie papilarne.

Rozważyłbym powtórzenie oględzin mieszkania i zabezpieczenie do dalszych badań tych dwóch pełnych butelek z piwem, „małpki” wódki pod katem ujawnienia śladów linii papilarnych. To samo dotyczy dwóch pustych butelek po piwie „Grolsch”, które znajdują się w kącie kuchennym.

Dla czystości sztuki kryminalistycznej zabezpieczyłbym do dalszych badań również odłamki białego szkła na podłodze ( według mnie pochodzą z klosza od lampki stojącej na stole) jak i samej lampki.

W tym wszystkim trochę niejasne są zeznania B. I jeszcze jedno. Nie jestem przekonany, czy miejsce znalezienia zwłok było miejscem zgonu”

Funkcjonariusze policji w pośpiechu zabrali kubek do zabezpieczenia zapominając, że z reguły na uchu są ślady linii papilarnych.

ojciec2

Spostrzeżenia Duchnowskiego przelewam na papier. Dzwonię na policję co z tym zrobić. Ta odsyła mnie do prokuratury, a ta z kolei na policję.

Ponowne oględziny i zabezpieczenie śladów.

Czekam na to co dalej. I przed Świętami lakoniczne pismo, że sprawa do umorzenia. Cholernie trudny czas, bo z jednej strony jest siedem dni na złożenie zaskarżenia do Sądu w całości, z drugiej należy przeanalizować dokumenty. Wyodrębnionym wątkiem był fakt nieudzielenia pomocy kobiety z numeru 112 czyli nie wysłanie karetki pogotowia. W nagrodę pani została przeniesiona do pracy w sekretariacie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach. Z jej zeznań wynika, że nauczona doświadczeniem postąpiła tak, a nie inaczej.  Pomimo, że dzwonił i mówił, że został pobity i jest zakrwawiony. Uznała, że ma zamknąć drzwi do mieszkania i nikogo nie wpuszczać.

Moje wnioski o ponowne przepytanie świadków (ich zeznania są sprzeczne) zostały zlekceważone.  W zasadzie od momentu znalezienia zwłok ustalono w toku śledztwa nie wiele.

akt_zgonu11-Co to jest?-pyta sędzia podczas sprawy o zrzeczenie się spadku.

-Akt zgonu.

-No ale ja czegoś takiego w 25 letniej karierze nie widziałam.

-Nie ja sporządziłem ten akt.

Wczytując się w akta okazuje się, że karetki nie wysłano z prozaicznego powodu. Ministerstwo Cyfryzacji i Administracji nie opracowało odpowiedniego zestawu pytań.

„Brak szczegółowych rozwiązań formalnych dotyczących metod postępowania operatorów numerów alarmowych nie pozwala na ustalenie odpowiedzialności-z jednej strony konkretnego operatora numeru alarmowego, z drugiej zaś państwa, jako gwaranta przestrzegania norm”. 

Czyli były Minister Michał Boni jest “odpowiedzialny” za bubel -w  tym konkretnym przypadku-pod nazwą 112. Całość wieńczy spis treści z “akt śledztwa” z którego wynika, że 22 grudnia denat wystąpił o wydanie akt we własnej sprawie. 

Przytaczam ten materiał jako pewnego rodzaju zwieńczenie pracy tak zwanych służb których zadania wynikają z Konstytucji i wielu innych przepisów. Rozumiem, że należy zrobić wszystko, aby uznać, że nic się nie stało. Że nie ma sprawy. Od lekarzy, poprzez profesorów biegłych, wybitnych kryminalistyków, specjalistów z Centrum Zarządzania Kryzysowego i prokuratury. Jak w soczewce.

W czasie zabezpieczenia mieszkania byłem w drodze z Olsztyna po spotkaniu z najemcami. Przestrzec. Wytłumaczyć na czym polega beznadziejność ich sytuacji, wyciągnąć z gh. Dlatego nie mogłem być w Tychach. Prokuratura i policja szybko opuściła mieszkanie. Nie zdążyłem na miejsce.

 

 

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *