Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Robią z klienta złodzieja-poradnik najemcy

„Zaczyna się ...

„Zaczyna się niewinnie. Jak pod koniec listopada w przypadku pana Jarosława, klienta sklepu Reserved w centrum Warszawa Wileńska: wchodzisz do sklepu, rozglądasz się, ale nie znajdujesz niczego ciekawego. I wychodzisz. Gdy jesteś na progu, bramki antykradzieżowe zaczynają piszczeć. Ochrona zazwyczaj prosi, by pokazać jej zawartość toreb czy plecaków. Bywa też, że prosi o zdjęcie kurtki.

Pierwsza myśl klienta? Bramki się uaktywniły, bo mamy przy sobie kupiony w innym sklepie towar, z którego nie zdjęto zabezpieczeń.

Klienci poddają się kontroli, choć ochroniarze doskonale wiedzą, że interwencja jest nieuzasadniona. Pilot uaktywniający bramki antykradzieżowe noszą w kieszeniach albo trzymają w ręce. Używają go, gdy któryś z klientów wyda im się podejrzany.

Jarosław od razu zauważył, że gdy kilka razy przechodził przez piszczącą bramkę, pracownikowi ochrony dziwnie drgała ręka. Poproszony o pokazanie, co w niej ukrywa, ochroniarz odmówił. – To on włączał bramkę. Zrobił ze mnie złodzieja – opowiada oburzony klient”.

To fragment tekstu prasowego wraz z krótkim filmem reportera.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19384754,ochrona-sklepu-wlaczyla-bramke-zrobili-ze-mnie-zlodzieja.html#MT

Ochroniarze na oko typują złodzieja-na chybił trafił i bawią się w przeszukania. Wprawdzie temat jest mi znany, ale tylko w kontekście obserwacji klientów i typowania przez monitoring kto wygląda na złodzieja, a kto nie. Zdarza się, że klient jest wypraszany z gh, bo twarz ma podobną do kogoś kto wcześniej coś ukradł ze sklepu.  Czyli zawijają człowieka, który niczego nie ukradł. Taki system. Warto o tym widzieć przed podpisaniem umowy, bo zachowanie osób trzecich-może mieć wpływ nie tylko na obroty, ale też na tak zwany „wizerunek marki”.

http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/9237055,poznan-kilkudziesieciu-romow-bilo-sie-w-galerii-handlowej,id,t.html

Bijatyka Romów w poznańskiej galerii handlowej Malta-go nie buduje. Jak tak dalej pójdzie to pies z kulawą nogą tam nie zajrzy. Poza tym robi się chłodniej i znów robi się sztuczny tłok.

wniosek: przed podpisaniem umowy w gh pamiętaj, że nie masz wpływu na to co dzieje się w środku.

P.S. Jak wygląda praca ochrony od kuchni?

https://www.youtube.com/watch?v=sXU9LrhZ8pk

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *