Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Stary odchodzi, nowy nadchodzi-poradnik najemcy

Klub i restauracja ...

Klub i restauracja Gin Ger w Kielcach to jedno z ulubionych miejsc mieszkańców. Dobre jedzenie, koncerty i imprezy były wizytówką tego miejsca.

“Jedną z atrakcji było pokaźne akwarium z drapieżnymi rybami, a tuż po otwarciu – zdobiąca wnętrze kolekcja sportowych gadżetów z autografami, znany był ostatnio z organizacji imprez i koncertów. Wystąpiły tu gwiazdy polskiej muzyki, między innymi Czesław Śpiewa, Liroy czy Hemp Gru został zamknięty z powodu zbyt wysokich kosztów działania, w których ogromny udział miał czynsz”.

Czytaj więcej: http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/jedzenie-i-zabawa/art/8151904,popularny-klub-ginger-znika-z-galerii-korona-w-kielcach,id,t.html

korona5Klub został zamknięty z dnia na dzień w połowie roku w galerii Korona.

Korona

Dziennikarze nie doczekali się komentarza w tej sprawie.

 

korona3

Zarząd gh nie miał nic do powiedzenia. Bardziej rozmowny był menager restauracji. Wykończył ich czynsz. I niechęć do obniżenia.

Gin Ger nie doczekał Sylwestra i imprez z nim związanych.

Ostatni dzień roku to też ostatni dzień dla najemców, których wykończyły umowy najmu. I ostatni dzień dla pracowników.

Po Nowym Roku zobaczymy nowe banery z zapowiedziami „wkrótce otwarcie”. Wiele marek zniknie z rynku w przyszłym roku. Być może wejdą nowe na zasadzie makaronu na uszach. Czyli wciskania bzdur o rynku, o obrotach itp. O przyczynach wyjść, o nieudolności, o milionach frekwencji etc. Wydaje się, że powiedziano już na ten temat wszystko, ale ostatnie słowo nie padło. Być może przyszły rok będzie kropką nad „i”.

Na razie jednak trzeci kalendarzowy sezon przed nami. Wydaje się, że będzie ciekawie tym bardziej, że mam wrażenie, iż problem się nasila i nasilać będzie. Zauważają to też coraz częściej branżowe portale. Nie da się zaklinać rzeczywistości w nieskończoność. Pewne modele biznesowe przechodzą ostatni etap zmierzchu produktu i tego nie zatrzymają piękne foldery, ani materiały „prasowe”, ani „eksperci” z branży. Wg mnie system retail to zło w czystej postaci. Pięknie opakowana pułapka i chciwość, która rozwala budowane od lat firmy, czy te które powstawały i zniknęły z dnia na dzień, a ludzie jak zbite psy szukają nowych wyjść z tych budynków.

To co jest pozytywne to fakt, że istnieją takie miejsca, gdzie można pracować na normalnych, transparentnych zasadach. I to jest jakaś szansa na przyszły rok. Handel przeżywa jednak zapaść. I to jest fakt. I najbliższe dwa miesiące dla najemców to kolejne stracone nadzieje na to, aby się odbić. Nie ma na to szansy. I nie jest to uzależnione tylko i wyłącznie od stawek czynszu, ale deflacji, nie pewnej sytuacji na rynku pracy, od kosztów pracy czy składek na ZUS.  Dlatego moim zdaniem należy nie patyczkować się z retailem. Wychodzić, walczyć, albo ogłaszać upadłość firmy czy konsumencką. Ta ostatnia przeżywa rozkwit.

Odnotowano wzrost kilkusetprocentowy ogłaszanych upadłości konsumenckich. To pociąga za sobą straty domów, mieszkań. I taki jest trend. Nie znam sposobu na to, aby załóżmy 40-50 latek żyjący z handlu nagle znalazł coś nowego dla siebie. Bo rynek jest ciasny. Trudno znaleźć niszę. Nowe „koncepty” ogłaszające swoje know how-to kolejna z pięknych pułapek. Marki „premium” same tak się nazwały i wypromowały i naliczają sobie niesprawdzalne giga obroty po to, abyś kupił ten „sprawdzony produkt”.

Nadzieją na Nowy Rok dla tych, którzy myślą o swoim biznesie będą spore pieniądze unijne, dotacje na start. Sugeruję jednak trzymanie się jak najdalej od tradycyjnego handlu i głębokie zastanowienie przed systemami franczyzowymi. W ostatnim czasie zniknęły z mapy sprawdzonego biznesu „tylko” 63 koncepty. Ponad tysiąc podobno działa. Sugeruję jednak daleko idącą ostrożność i absolutny brak zaufania do ludzi,a ściślej do tego co mówią. „Nie daj się zmanipulować. Nie daj się naciągnąć”. Niech to będzie motto na Nowy 2016 rok. A Tym którzy przeżywają problemy finansowe, osobiste i często rodzinne życzę, aby nie dać się załamać. Mimo wszystko.

Pozdrawiam życząc czytelnikom udanego Sylwestra. I tradycyjnie: Szczęśliwego Nowego Roku.

I dedykacja. Cabrel akustycznie. “Est ce que ce monde est serieux?”

https://www.youtube.com/watch?v=qJp26Y2g0eM

I lokalnie. Swojsko.

https://www.youtube.com/watch?v=CR99pyKBN1o

https://www.youtube.com/watch?v=G_qdJ6qmDF4

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *