Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

LPP zwinęło manatki-poradnik najemcy

Kraków. Duży może ...

Kraków. Duży może więcej. O skuteczności czy prawdziwości tej tezy nie warto polemizować. Tak było, tak jest i będzie. I dotyczy to każdej sfery życia z wyjątkiem tej, że duży nie zmieści się do psiej budy.

W retailu to duzi dyktują warunki. Czyli duży mówi galerii na jakich zasadach wejdzie i na jakich wyjdzie. I tak jest. Nie oznacza to jednak, że zarząd czy właściciel zgodzi się w każdym przypadku na warunki proponowane przez najemcę.

W przypadku gh Kazimierz w Krakowie (to rzeźnia dla małych najemców) tym razem duży odszedł z kwitkiem. Spółka LPP postawiła nowe warunki galerii Kazimierz. A ta powiedziała „nie”. I bez patyczkowania się Reserved, House i Cropp zniknęły. Umowy wygasły i zarząd LPP postanowił zwinąć majdan.

– Ze względu na tajność warunków i klauzulę poufności, nie jesteśmy upoważnieni do udzielania informacji. Jednocześnie, pragniemy podkreślić, że strategia leasingowa obiektu zmierza ku optymalizacji miksu najemców, ich odpowiednim rozplanowaniu na mapie galerii i uzupełnieniu oferty o marki odpowiadające potrzebom naszych klientów. Już wkrótce będziemy mieli przyjemność poinformować o kolejnych podpisanych umowach najmu – informują w komunikacie przedstawiciele Galerii Kazimierz.

 

Wprawdzie to informacje nieoficjalne, ale poszło o czynsze. I ich abstrakcyjną wysokość. LPP sobie poradzi. To duży gracz. Ten przykład jednak jest potwierdzeniem, że nie w każdym przypadku duży dyktuje warunki. Mały co do zasady nie ma nic do gadania. Jaki stąd płynie wniosek? Biznes się nie opłacał. Zarząd się nie ugiął. Duży zwinął interes. I pozamiatane. 

Galeria Kazimierz to nieporozumienie. Zatoka bankrutów. Owiana retailovą tajemnicą. Jakież to jest wzruszające. Optymalizacja miksu najemców dla klientów…jakież to jest żenująco prymitywne.

wniosek: przed podpisaniem umowy w gh zapytaj kiedy i komu kończą się umowy. Bo to, że w danym momencie znane marki są nie oznacza, że nie znikną-dla miksu kliento-najemców.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *