Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

“Zgłaszam sprawę na policję”-poradnik najemcy

Pisanie tego bloga ...

Pisanie tego bloga łatwe nie jest. Bywa stresujące. Najpierw ktoś coś pisze, potem nie pamięta co do kogo napisał i chce wkręcić w to jeszcze policję.

 

Po kolei. Napisała kobieta z franczyzowej sieci. Opisała skandaliczne relacje na linii wynajmujący-ona, podczas ustalania warunków najmu. Maila z informacjami przerobiłem tak, aby się nie zorientować o kogo chodzi. Kobieta bała się że wszechmocny Bóg-zarząd się zorientuje i ją pociągnie do jakiejś odpowiedzialności . Po kilku miesiącach od momentu otrzymania maila publikuję po zmianach jak wyglądała ta sytuacja. Po czym otrzymuję dwa maile.

„Szanowny Panie, właśnie przeczytałam wpis na Pańskim blogu i prawie dostałam zawału. Kto Panu udzielił tych wszystkich informacji i kto się pode mnie podszył? Wszystkie te informacje które Pan umieścił pasują prawie w 100 % do mojej sytuacji .

 

Ja negocjowałam taki lokal ale nikomu informacji o tym nie udzielałam .Skąd Pan wie te wszystkie info? Dlaczego tak się znalazły informacje do których dostęp mam tylko ja? Te informacje które Pan udzielił na blogu mogę znać tylko ja, mój partner biznesowy oraz Pan Z . A już szczegóły naszych negocjacji znamy tylko my. Ja ich Panu nie udzielałam i nie wiem kto to zrobił, ale zgłaszam właśnie sprawę na policję.

Wszystkie te informacje zawierają detale do których nikt oprócz tych trzech osób nie miał dostępu i nie wierzę że mój partner mógł je Panu ogłosić. Proszę o szybki kontakt i wyjawienie kto Panu takich informacji udzielił!!!!! Tak czy inaczej zgłaszam sprawę na policję i do Galerii, bo to jakiś żart chyba.

AL

 

Po czym dostaję od tej samej osoby następnego maila.

„Teraz już wiem ze opublikował Pan mojego maila do siebie”.

 

Reasumując zbieranie informacji bywa nerwowe. Pokazuje to w jakim stresie są ludzie, którzy nie pamiętają co do kogo i po co pisali. Boją się konsekwencji od Bogazarządu i swój stres przerzucają na mnie. Wiem o którą gh chodzi i skandaliczne zarządzanie w tym budynku było wielokrotnie opisywane tutaj. Nie podałem jednak wg życzenia nazwy, nazwisk itp. Niemniej jednak warto zwrócić uwagę na atmosferę w jakiej otoczeniu funkcjonują najemcy i ten blog. Ludzie się boją pisać, mówić otwartym tekstem.  Sprawa na policję nie trafiła i dobrze. Ludzie funkcjonują w stresie. Podejmują nerwowe decyzje pod naciskiem niektórych franczyzodawców.  

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *