Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Licytacja bloga-zakończona-poradnik najemcy

Wartość bloga ...

Wartość bloga Przeliczeni dla licytujących zakończyła się na kwocie 36 złotych brutto. Czterech licytujących miało szansę, aby stać jego właścicielami i wyłącznymi dysponentami. Czyli była szansa na to, żeby nagle okazało się, że jest fajnie, że jest super, że jest świetnie. Podobnie zresztą twierdzi Tesco, które za zawyżanie swoich zysków może pójść z torbami.

http://www.dlahandlu.pl/handel-wielkopowierzchniowy/wiadomosci/analitycy-tesco-moze-zaplacic-500-mln-funtow-kary-za-zawyzanie-zyskow,48931.html

Co to oznacza, dla przeciętnego zjadacza pryskanego chemikaliami chleba? Że każde dane można podawać jak się komu podoba. Wyssane z palca. Z kciuka. Mniej więcej jak niemowlak, który zacięcie stara się w ten sposób coś wyrazić. Czyli dane można wyrzucić do kosza. Dziś już nawet papier nie ma wartości. I na to trzeba uważać. Jeśli ktoś podaje dane to sugeruję jednak daleko idącą nieufność. Także do badań ośrodków „opinii i potrzeb”. Kupione. Tendencyjne. Odrealnione dane dotyczące nasycenia powierzchniami do wynajęcia jak i zapotrzebowania na kolejne klocki z karton gipsu pod szumną nazwą galeria handlowa. Kolejne pustostany w budowie i zasięgi do milionów ludzi-to bania. Łopatologicznie tak to wygląda w realu.

Korzystając z okazji publikuję rozmowę z kolejnym prawnikiem, który nie specjalnie czuje respekt przed obcobrzmiącymi  retailovymi kancelariami prawnymi . To pan Krzysztof Malinowski.

www.radcaprawny.edu.pl

 

Panie mecenasie, prowadzi pan m.in. sprawy związane z gh. Z jakim skutkiem?

 

– Tak, prowadzę takie sprawy, z reguły skutek jest pozytywny dla najemców.

 

Czy opisana sprawa pana zdaniem (dotycząca tej pani-jest list na blogu) jest do wygrania czyli do wstrzymania eksmisji człowieka który za własne pieniądze remontuje lokal po czym ma 7 dni na wyprowadzkę?

 

– Niestety nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ obowiązuje mnie tajemnica zawodowa.

 

Jedna ze spraw trafiła do Sądu Najwyższego. Proszę to przybliżyć.

 

– Jedna sprawa (nałożona na najemcę kara umowna) przeciwko galerii handlowej została skierowana do Sądu Najwyższego w Warszawie, sprawa została wygrana przez najemcę.

 

Na najemców są nakładane kary niezgodne z prawem. Proszę wytłumaczyć z czego to wynika.

 

-Często galerie handlowe korzystają z instytucji tzw. kary umownej, która zostaje zastrzeżona w umowie. Przyjęcie takiego zapisu umownego oznacza, że galeria handlowa zazwyczaj za niewielkie przewinienie najemcy nakładając karę umowną, nie musi udowadniać szkody i jej wysokości wystarczy, że udowodni podstawy do nałożenia kary umownej, tzn. że przewinienie miało miejsce. W tym przypadku, to na najemcy ciąży obowiązek udowodnienia, że szkoda nie nastąpiła, co często nie jest prostym zadaniem. Jeżeli jest to połączone z aktem notarialnym, w którym najemca poddał się egzekucji, co do obowiązku zapłaty kary umownej, to jego sytuacja nie jest łatwa. Wówczas dowiaduje się o dochodzeniu kary umownej od komornika sądowego bez konieczności wszczynania przez galerię handlową postępowania sądowego o zapłatę.

 

Toczyły się i toczą sprawy w sprawie kar w sądach. W tej sytuacji te procesy nie mają sensu. Należałoby te wyroki unieważnić?

 

– Często można przynajmniej doprowadzić do zmiarkowania przez sąd, tzn. zmniejszenia wysokości kary umownej, o ile nie do całkowitego oddalenia roszczenia (żądania) galerii handlowej.

 

Czy pan stoi na stanowisku, że należy milczeć i płacić czy podejmować działania mające na celu ukrócenie bezkarności zarządzających?

 

– Stoję na stanowisku, że jeżeli dochodzi do naruszenia praw najemcy, to należy za każdym razem dochodzić obrony swych praw i to na jak najwcześniejszym etapie.

 

Tyle ze strony radcy prawnego. Przypomnę , że najemca ma jedno prawo: płacić i milczeć.

Kiedy słyszę zmiarkowanie kary w przypadku procesu to trudno oprzeć się wrażeniu, że sędzia, który prowadzi taką sprawę jest niedouczony. Jak można prowadzić proces którego przedmiotem jest kara finansowa, która nie ma racji bytu w polskim prawodawstwie? I wg Sądu Najwyższego takie nakładanie kary nie jest zgodne z prawem? Na jakiej podstawie w ogóle ten proces się toczy? Ten zapis w umowie jest nie ważny.

Od siebie dodam, że kategorycznie nie należy płacić galerii handlowej pieniędzy. Żadnych czynszów, próśb na piśmie, tłumaczeń itd. Jak przestajesz płacić dopiero wtedy zaczynają z Tobą rozmawiać jak ludzie.  Jak idziesz do mediów to wtedy dopiero czują, że buta i arogancja im się nie opłaca. Kiedy te ostatnie opisują syf, a nie biznes to tchórze nie mają odwagi odpowiedzieć  na pytania (vide ostatni tekst  w natemat.pl.) Straszyć mają odwagę. Pomawiać też.  Szantażować mają odwagę. Kozaczyć mają odwagę. Do tego jednak trzeba być przygotowanym -przed podpisaniem umowy. I wiedzieć z czym ma się do czynienia.

Z dokumentacji związanej z franczyzą wynika też, że „poszkodowanych” jest wielu. Nie chcą jednak występować pod nazwiskiem. Też jest to jakiś sposób kozaczenia w postaci listów, maili, wpisów na forach, obraźliwych tekstów-które anonimowo-są niewiarygodne. Nic to nie daje. Media anonimowo mogą pisać o alkoholikach-co naturalne, bo z założenia są anonimowi.

O oszustach pisać nie będą na podstawie bezimiennego  maila. Trzeba mieć tego świadomość.  Ciekawie ujął ten syndrom dr Leszek Mellibruda-psycholog biznesu. Odsyłam jednak do książki Przeliczeni.

Ile jej sprzedałem? Ponad tysiąc. Ile zarobiłem? W sensie ile zostało? 245 złotych.

„Zysk” pochłonął patronat, który kosztował 7.000 zł. Koszt podzielony na pół z wydawnictwem. Dlaczego o tym piszę? Bo mam świadomość, że ciekawość ludzka nie ma granic i takie pytania padają od czasu do czasu. Książka o franczyzie pojawi się w sprzedaży w październiku.

Okładkę zaprezentuję tutaj. To deal nie będzie. Bo to niszowe zagadnienia. Ale ważne tym bardziej, że studentom wciska się do głowy głupoty na ten temat i co ciekawe-bezrobotnym. Jeden z Wojewódzkich Urzędów Pracy napisał…poradnik…franczyzobiorcy. Na podstawie jednostronnego przekazu.

Dlatego ją piszę, a nie dla kasy.

Opowiem Wam jeszcze anegdotę opartą na faktach.

-Słuchajjjjjj-mówi najemca. Jak już będzie ta książka to zamów dla mnie 300 albo nie! 500 egzemplarzy-a ja to rozdam. Zapłacę ci normalnie cenę 30 złotych!

Szybko policzyłem i pomyślałem-fajnie, odrobię.

Po zamówieniu i zapłaceniu za te egzemplarze słyszę.

-Kurde wiesz co nie mam kasy.

I tak zrobiłem deal. Sam ją rozdałem. Dlatego w rankingach autorów-debiutantów, gdyby była kategoria „Książki rozdane”-nie wykluczone, że byłoby to miejsce w czołówce. Jako, że mam dystans do rzeczywistości piszę Wam to z sarkastycznym uśmiechem. Co nie oznacza, że nie pozostał jakiś kac. Bo to jest tak jak z tym sklepem, który przed podpisaniem umowy miał być,  a nie ma, marką która miała być a nie ma, czy milionami ludzi którzy mieli być, a nie ma, możliwością obniżenia czynszu, a nie ma możliwości itd. itp. . Czy się mylę?)))Nie poprosiłem o to „zamówienie” na piśmie…czyli sam radzę niby, a wciąż popełniam te same błędy…

Tym, którzy ją znaleźli w sieci czy w księgarni-serdecznie dziękuję.

Temat franczyzy jest wciągający. Tym bardziej, że te systemy nie dotyczą tylko gh. Dlatego gh już będą potraktowane pobocznie. Co do bloga i jego przyszłości to podtrzymuję to co napisałem. Od czasu do czasu.

Jeśli dostanę ciekawego maila, linka, list, spostrzeżenia- to je opublikuję. Jeżeli ktoś ma poważny problem z gh to mnie znajdzie. Jeżeli komuś przyjdzie do głowy kopać się w sądzie to też o tym napiszę. Ale nie anonimowo. Mnie tajemnica-nie obowiązuje. A wg mnie retail zniszczy jeszcze wielu ludzi. Dlatego każdy mail będzie taką „kroplówką dla bloga”.  Podtrzymaniem go w sieci. Nie wykluczone też, że temat gh zostanie podtrzymany i szeroko omówiony w jednym z uznanych programów interwencyjno-publicystycznych w Polsce. Jeśli coś będę wiedział w tym temacie i dojdzie do realizacji, to zapowiem jego emisję tutaj.

P.S. Nie zgłaszamy się na konkurs blog roku. Dotarcia już nie zwiększy, a taki był cel. Po przemyśleniu uważam, że nie dla ewentualnej nagrody powstał.

 

 

 

 

 

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *