Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Szmaty czy franki nie są warte ludzkiego życia-poradnik najemcy

Kilka zdań. Dotarłem ...

Kilka zdań. Dotarłem do córki samobójczyni multibrandowego sklepu w gh. Do zdarzenia doszło dwa lata temu.  Dzięki wsparciu czytelnika udało się nawiązać kolejny kontakt z kimś z najbliższej rodziny. Studentka była zaskoczona skąd wiem o tym, że matka powiesiła się w piwnicy. Wg niej do desperackiej decyzji przyczyniły się czynsze w gh.

Wcześniej kobieta miała kilka lokalizacji w mieście. Połączyła wszystko w jeden sklep. W gh była krótko i ta decyzja nijak ma się do ewentualnej decyzji o odebraniu sobie życia. Córka zmarłej opisała realia. Nie potrafi sobie wybaczyć pewnych rzeczy. Że nikt matce nie był w stanie pomóc, że była z tym sama itd. Nie zgodziła się jednak na to, aby zgłosić się do programu Elżbiety Jaworowicz,  a szkoda.

Być może ta śmierć nabrałaby innego sensu i była przestrogą zarówno dla właściciela znanych i uznanych marek jak i właściciela budynku?  Tego wykluczyć nie można. Wykluczyć też nie można, że przyczyna decyzji o samobójczej śmierci nie miała związku z gh. (Nie publikuję dialogu z dziewczyną, ale go mam.  Na wypadek gdyby komuś przyszło do głowy to zanegować. Znam dane. Galerię. I ten multibrand). Sam zarząd gh stanął na wysokości zadania. Na męża nie nałożono kar.

Podobnie jak w przypadku znanej wam sprawy ze 112.

Dziś ta sprawa pojawiła się w sieci. I dobrze. Bo moim zdaniem mówienie o tym ma głęboki sens. Dla każdej ze stron. Wnioski można wysnuwać takie jakie komu przyjdą do głowy. Dla mnie jest jeden kluczowy na dziś. Jaki? Nie wykluczone, że ta śmierć przyczyni się do uratowania innego życia. I o to chodzi. Być może w minimalnym stopniu będzie miała wpływ na to, że ktoś jednak kogoś wysłucha. A nie zleje. I nie zostawi. Jak psa. 

„Nie sprawdzono wszystkich kubków, które stały na stole w pokoju. Policjanci zabrali do zabezpieczenia kubek, pozostawili ucho od niego, a przecież na uchu są z reguły ślady linii papilarnych – mówi Duchnowski. Technik zwraca uwagę, że nie zbadano rozbitej lampki ubrudzonej krwią, która mogła być ważnym tropem w śledztwie. Teoretycznie zmarły mógł sam się zranić, ale jak podkreśla, nie spotkał się z takim zranieniem w swojej długoletniej praktyce zawodowej. – Praktycznie wszędzie w mieszkaniu była krew. Biegły sądowy na tej podstawie mógłby wiele powiedzieć o przebiegu zdarzenia – ocenił Duchnowski. Zdaniem syna ofiary, to niemożliwe, aby zmarły uderzył się poza mieszkaniem, ponieważ ślady krwi byłyby widoczne np. na korytarzu przed mieszkaniem. – Niejasne są zeznania świadków. Zwłoki mogły być przemieszczone przed przyjazdem Policji – dodał Duchnowski”. 

Czytaj więcej: http://www.polskatimes.pl/fakty/kraj/a/smierc-andrzeja-dziewita-zawiedli-ludzie-i-instytucje,9449834/?fb_action_ids=10204234320376777&fb_action_types=og.likes&fb_ref=.VtVe7GQNQS8.like

Nie chce mi się silić na dodatkowe wnioski. Czasami pewne rzeczy trzeba przejść. Przetrawić. Jedno jest pewne. Kasa na „śledztwo” to wyrzucone pieniądze. Kasa na „multibrand” to wyrzucone pieniądze i złamane życie. Nigdy szmaty czy buty czy nie zapłacone faktury  nie powinny być warte ludzkiego życia.  Takie jest moje zdanie w tej sprawie.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *