Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Franczyza za wielką ściemą-poradnik najemcy

Głośno na świecie-w ...

Głośno na świecie-w szczególności w Europie o fali uchodźców i tego co z tym związane. Nie ma człowieka-tak się wydaje-który dziś z całą pewnością przewidzi, że skończy się to tak, czy tak i jakie ostatecznie będą konsekwencje. Czy tam, czy tu.

Amerykanie m.in. wyspecjalizowali się w praniu mózgów emigrantom w zakresie franczyzy czyli sprawdzonego know how. Czyli w pomysłach na miliony dolarów i miliony pomysłów na sam biznes. Czyli przyjeżdża delikwent do krainy gospodarczych cudów i wynalazków wszelakich z których najbardziej znane śmieci z mc donalda stały się ikoną nowoczesności, zdrowia, edukacji (szkoły) i sprawdzonego know how. Przygotowując publikację pn.”Franczyza fakty i mity” postanowiłem posiłkować się ekonomistą, którego atutem jest znajomość angielskiego i blog www.antykruchosc.blox.pl.

Dlatego też “myśląc o franczyzie” należy pomyśleć, ale przede wszystkim przeczytać na co może być potencjalny biorca narażony. Dlatego Rafał Kinowski pracuje nad rozdziałem jak to jest tam. Tym razem nie po to, aby skopiować kolejną kanapkę, ale po to, aby skruszyć “kopię”. Bo warto. Skoro tu jest tak super to pytanie brzmi jak super jest tam. Zatem zapraszam do lektury kolejnego roboczego fragmentu książki “Franczyza-fakty i mity”

“Jeśli kiedykolwiek w życiu słyszeliście o jakimś ewidentnym szwindlu czy oszustach, którym udało się wywieść w pole naiwnych klientów, i zakrzyknęliście „W Ameryce by to nie przeszło, tam by się z takimi łobuzami rozprawili raz-dwa”. Cóż, prawdopodobnie nic nie wiecie o Ameryce.

Istnieją sieci franczyz, które są nastawione na oszukanie franczyzobiorców. Głośnym echem odbiła się historia z New Jersey z 2013 roku. Franczyzodawca brał na cel imigrantów, którym obiecywał bardziej dochodowy sposób na życie poprzez bycie właścicielem firmy sprzątającej.

Za dziesiątki tysięcy dolarów pobrane z tytułu najróżniejszych opłat, operator zobowiązywał się do szkolenia franczyzobiorców, łudził dostarczeniem specjalistycznego sprzętu oraz dostępem do zapasów odpowiednich środków czyszczących. Dodatkowo, co najważniejsze, obiecywał strumień klientów, a także pomoc w prowadzeniu księgowości oraz rozliczeń z usługobiorcami. Jedyne co pozostawało skuszonym franczyzobiorcom to skupienie się na wykonywaniu pracy i utrzymywaniu zysków na odpowiednim poziomie.
Schemat oszustwa przypominał klasyczną piramidę finansową i dla wprawnego obserwatora był bardzo czytelny. Warto jednak pamiętać, że franczyzodawcy działali wśród imigrantów, chętnych do szybkiej poprawy swojej sytuacji finansowej. Umowy franczyz były spisane trudnym, prawniczym językiem, celowo wprowadzającym w błąd, z licznymi lapsusami logicznymi. Wiele osób nie dostało ich do przeczytania przed podpisaniem. Samo zerwanie kontraktu było obwarowane restrykcjami.

Dzięki sprawnemu działaniu, oszustom udało się przejąć ponad 5 milionów dolarów. System wyłudzania pieniędzy towarzyszył każdemu działaniu franczyzobiorcy. Operator wymuszał ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, którego składki były kilkukrotnie wyższe niż rynkowe. W ramach umowy franczyzodawca przygotowywał umowy z klientami, ale – najczęściej – w dwóch wersjach. Franczyzobiorca otrzymywał tą z mniejszymi stawkami (zazwyczaj o 10%).  Operator zatrzymywał sobie różnicę, a następnie pobierał jeszcze prowizje od pozostałej kwoty w ramach – zapisanej w umowie – obsługi zleceń. Franczyzodawca wymuszał – od czasu do czasu – darmowe sprzątanie, w ramach pozyskiwania klienta, a następnie wystawiał fakturę za usługę. Do częstych praktyk, związanych z rozliczaniem kontraktów, należało zatrzymywanie wypłat od kontrahentów z powodu ich wydumanego niezadowolenia z poziomu serwisu, mimo że było wprost przeciwnie. Franczyzodawca faktycznie przywłaszczał sobie pieniądze, a usługodawcę oddawał kolejnemu franczyzobiorcy.

Złapani w pułapkę biznesmeni, byli uzależnieni od operatora, a ten potrafił sprawnie zarządzać nastrojami. Czasami – dla uspokojenia – dawał więcej zleceń, innym razem poprzez wstrzymywanie napływu klientów, doprowadzał franczyzobiorców niemal na skraj bankructwa. Drobni przedsiębiorcy stali się faktycznie ubezwłasnowolnieni przez operatora franczyzy.

Czytając o matni, w jaką mogą popaść nieroztropni – czy wręcz zbyt ufni – franczyzobiorcy, pcha się na usta pytanie o obecność i kompetencje organów nadzorujących sektor franczyz.

Pierwszą linią obrony są stanowe regulacje prawne oraz stojący na ich straży adwokaci, który powinni nadzorować działalność franczyz na poziomie lokalnym.

Drugą instytucją jest Federalna Komisja Handlu, która monitoruje oraz – w ramach swojej misji – ma przeciwdziałać oszustwom franczyzowym. W gestii FKH jest tak zwane Prawo Franczyzowe, nie aktualizowane – na skutek działalności lobbystów ze stowarzyszeń franczyzowych – od 2007 roku.  Poszkodowanym pozostaje jeszcze Biuro Ochrony Konsumenta, ale i ono najczęściej odsyła zainteresowanych do Komisji Handlu.

Warto w tym miejscu podkreślić, że duże sieci franczyzowe, w obawie przed oskarżeniami o przesadne kolorowanie perspektyw działalności w umowach, montują w kontraktach klauzule arbitrażowe oraz inwestują w agresywne doradztwo prawne. Wszystko w celu zastraszenia franczyzobiorców przed składaniem ewentualnych skarg”.

Tyle roboczego fragmentu. Na ten świąteczny czas. I biorąc pod uwagę fakt, że nowy projekt, którym się zająłem dotyczy właśnie imigrantów http://pracadlaukrainy.pl/szukaj?typzat=0&sort=desc&branza=0&zawod=0&region=0&miasto=0 to na ile czas pozwoli również i oni dowiedzą się, że nie taki ten koncept może być fajny jak go malują. Tym razem nie tam, ale tu.

Spokojnych Świąt życzę.

I jeszcze jedno.

http://biznes.onet.pl/praca/zwolnienia-grupowe-w-bankach/sh6nys

http://biznes.onet.pl/wiadomosci/finanse/chwilowka-to-finansowa-smierc-jak-jej-uniknac-i-miec-pieniadze/yrl7mm

Cóż. Jaki produkt taka perspektywa. Wydoili ludzi, nawciskali kitu, a teraz co? Może franczyza? A może pośredniak? Niebawem dołączą galeryjni retailerzy. Ależ będzie ubaw. Firm ci u nas dostatek-sprzątających. Ale i tu-konkurencja-coraz większa…i na sprzątaniu też-trzeba się znać.

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *