Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

 

Ostatnie dni są intensywne. Wspomnę, że dziś miałem okazję poznać kilku ciekawych ludzi w Kancelarii Prezydenta RP. W ramach spotkania z komisją do spraw Dialogu Społecznego zasygnalizowałem kilka wątków. Teraz jednak nie mam już czasu, aby to uszczegółowić. Zrobię to w poniedziałek.

 

Inicjatorem spotkania jest Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kupców zrzeszające ponad 1300 podmiotów gospodarczych w Polsce. Prezes Bożena Kolba „podłączyła”  Ogólnopolskie Stowarzyszenie Ochrony Najemców w galeriach handlowych  i tematy ważne z punktu widzenia małych podmiotów.

 

Temat galerii handlowych był subtelnym dodatkiem. Padło kilka zdań o franczyzie. Nie wykluczone, że wreszcie w niedalekiej przyszłości, ktoś konkretnie się tym zajmie.

 

Tymczasem polecam dzisiejszy tekst autorstwa Tomasza Molgi. Wybrał się na zakupy w Warszawie.

 

„Nowy menedżer centrum handlowego Modo poprosił właścicieli butików o wystawienie na korytarze manekinów. W dramatycznym akcie rozpaczy, wesoło przyodziani statyści mają ożywić centrum handlowe, w którym zupełnie nie ma klientów. Zamiast kwitnącego handlu, przybywa tam opuszczonych krat w butikach, których właściciele nie bacząc na grożące kary finansowe, uciekli”.

 

(…)O to dowód, że w Warszawie powstała jedna galeria handlowa za dużo. Wchodzę przez główne drzwi galerii handlowej Modo i… szok. 

 

U Grycana jedna pani miesza kawę. Przy kebabie zero klientów. U Łukasza Jemioła sprzedawczyni nerwowo nadaje nogą telegraf. Pusto u Teresy Rosati, w butiku Paprocki& Brzozowski sprzedawczyni patrzy z żalem w oczach: “przyjdź, zapytaj o coś nudzi mi się”. Z kolei Takeshy Kurosawa spuścił kratę nie zostawiając nawet wywieszki “zaraz wracam”.

(…)Wznieciła bunt handlowców przeciwko tureckim właścicielom Modo. Powiedziała, że ich biznes to klapa, odmówiła płacenia czynszu i wyprowadziła się. Teraz jej lokal przykrywają plansze “Modo, ceny dla każdego”. Na tym nie koniec konsekwencji. Bizneswoman wystawiono notę odsetkową na ponad 260 tys. zł. Do boju przystąpili prawnicy obu stron”.

To fragment. Cały materiał jest tutaj. Polecam.

http://natemat.pl/176639,pierwsza-galeria-handlowa-w-warszawie-bliska-upadku-nie-znam-tu-nikogo-kto-nie-ma-strat

Na Białołęce buduje się kolejne monstrum. Przed podpisaniem umowy w gh sugeruję wybrać się do modo. Nie tylko dlatego, żeby wspomóc, ale żeby zobaczyć jak to może wyglądać na Białołęce. Marketing ten sam, chwyty te same, umowy podobne. Opowieści, zasięgi, wyliczenia i fałszywe dane. Nihil novi. Trzymam kciuki za kancelarie prawne. I przypominam o wyroku Sądu Najwyższego w sprawie nakładanych kar. 

1 Nie można zastrzec kary umownej na wypadek opóźnienia w zapłacie

Kary umowne to najpopularniejsze zabezpieczenia umowne. Często postanowienia regulujące zasady ich naliczania i zapłaty formułowane są w niewłaściwy sposób.

Kara umowna jest to rodzaj sankcji za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania wynikającego z umowy. Zastrzeżenie kary umownej co do zasady wyłącza możliwość dochodzenia odszkodowania za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy. Jeżeli zatem istnieje ryzyko, że w wypadku niewykonania umowy przez drugą stronę szkoda przewyższy wysokość kary umownej, warto dodać do umowy postanowienie dające możliwość dochodzenia odszkodowania przewyższającego wysokość zastrzeżonych kar.

Do najczęściej popełnianych błędów należy zastrzeganie kary umownej na wypadek niespełnienia świadczenia pieniężnego – karę umowną można zastrzec jedynie na wypadek niespełnienia świadczenia niepieniężnego i w tym zakresie przepisy o karze umownej mają charakter bezwzględnie obowiązujący. Świadczeniem pieniężnym jest np. obowiązek zapłaty ceny. W wypadku opóźnienia w zapłacie wierzyciel może żądać odsetek za nieterminowe wykonanie zobowiązania – nie może jednak żądać zapłaty kary umownej. Zastrzeżenie obowiązku zapłaty kary umownej na wypadek niewykonania zobowiązania pieniężnego jest nieważne.

Swoboda kształtowania postanowień dotyczących kar umownych

Przepisy o karze umownej mają charakter dyspozytywny, co oznacza, że strony mogą w umowie dowolnie regulować postanowienia ich dotyczące. Dla przykładu, kary umowne z reguły są niezależne od wysokości szkody, a nawet od samego faktu jej powstania. Tym też kara umowna różni się od zwykłego odszkodowania, którego uzyskanie wymaga wykazania istnienia szkody i jej rozmiaru. Brak zależności pomiędzy karą umowną a wystąpieniem szkody oznacza, że wierzyciel nie musi wykazywać nie tylko wysokości szkody, ale także tego, że w ogóle jakąkolwiek szkodę poniósł. W razie ewentualnego postępowania sądowego wierzyciel będzie musiał wykazać jedynie, że doszło do niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, a także, że zastrzeżona została kara umowna na wypadek niewykonania czy nienależytego wykonania zobowiązania.

Podstawą do żądania zapłaty kary umownej jest zatem sam fakt niewykonania lub nienależytego wykonania umowy przez jedną ze stron. Pomimo to, w umowie można zastrzec, że kara umowna jest uzależniona od powstania szkody i takie zastrzeżenie umowne jest dopuszczalne właśnie ze względu na dyspozytywny charakter przepisów o karze umownej. Istnieje także możliwość rozszerzenia i ograniczenia zakresu odpowiedzialności dłużnika – strony mogą zastrzec karę umowną także na wypadek zaistnienia siły wyższej. Można również zastrzec, że dłużnik będzie obowiązany do zapłaty kary umownej tylko wtedy, gdy nie wykona zobowiązania jedynie z winy umyślnej.

Kara umowna na wypadek rozwiązania umowy

W umowach często spotyka się kary umowne zastrzeżone na wypadek odstąpienia lub wypowiedzenia umowy przez jedną ze stron na skutek okoliczności, za które odpowiada druga strona umowy. W takim wypadku odstąpienie od umowy czy jej wypowiedzenie jest wynikiem niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania przez jedną ze stron, a zatem kara umowna jest zastrzeżona de facto nie z uwagi na odstąpienie od umowy, ale z uwagi na niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy, upoważniające kontrahenta do odstąpienia od umowy.

Często w taki właśnie sposób strony próbują obejść zakaz zastrzegania kar umownych na wypadek niewykonania świadczenia pieniężnego – w umowie postanawia się, że np. w wypadku opóźnienia w zapłacie ceny przez jedną ze stron, druga będzie mogła od umowy odstąpić i, w wypadku skorzystania z uprawnienia do odstąpienia od umowy, będzie jej przysługiwała kara umowna w określonej wysokości. Takie postanowienie również jest nieważne. Jeżeli bowiem powodem odstąpienia od umowy jest niewykonanie świadczenia pieniężnego – nieuiszczenie w terminie zapłaty należności nie można żądać kary umownej, bo kara umowna nie może być zastrzeżona na wypadek niewykonania świadczenia pieniężnego.

Wysokość kary umownej

Co do zasady strony mogą dowolnie ustalić wysokość kary umownej. Przyjmuje się jedynie, że nie powinna przewyższać wielkości świadczenia, którego wykonanie ma zabezpieczać. Kara umowna powinna być określona w umowie kwotowo albo przez wskazanie jej podstaw. Te podstawy muszą być wskazane w sposób umożliwiający w prosty, matematyczny sposób ustalenie jej wysokości. Kara umowna nie może być zastrzeżona w ten sposób, że dopiero w przyszłości następowało będzie wskazanie podstaw do jej naliczenia. Na ogół wysokość kary określa się jako procent wartości całości lub części świadczenia lub według stawki pomnożonej przez ilość dni zwłoki. Kary z różnych tytułów mogą być łączone, jeżeli wzajemnie się nie wykluczają.

Miarkowanie kary umownej

Są sytuacje, w których kara umowna może zostać zmniejszona na korzyść strony umowy, zobowiązanej do jej zapłaty. Instytucja miarkowania kary umownej, czyli jej częściowego zmniejszenia, ma zastosowanie jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane lub gdy kara umowna jest rażąco wygórowana. Do zmniejszenia kary umownej może dojść wyłącznie na wniosek dłużnika. Co prawda część doktryny uznaje, że żądaniem takim jest sam wniosek o oddalenie powództwa, to jednak z takim stanowiskiem trudno się zgodzić. Wydaje się, że choć dłużnik nie musi wprost zgłosić wniosku o miarkowanie kary umownej, to jednak powinien podnieść zarzut rażącego wygórowania kary umownej.

http://www.vat.pl/aktualnosci-podatkowe/2014/archiwum-2014-i/2201-nie-mozna-zastrzec-kary-umownej-na-wypadek-opoznienia-w-zaplacie-9768/

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *