Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Paragrafy, artykuły, punkty i podpunkty

Staram się trzymać z ...

Staram się trzymać z daleka od polityki. W tym sensie, że widzę, czytam, obserwuję. Lepiej ugryźć się w stopę. Na razie zapowiadany podatek od wielkich sieci-jest zapowiadany, porządek z banksterką miał być zrobiony, ale póki co branża oprócz tego, że nie zarabia tyle ile by chciała ma się całkiem dobrze. Frankowicze jak przegrywali procesy tak przegrywają, sieci jak doiły tak doją. I dołują. Deflacja zżera rynek. I na to system retail nie był przygotowany tym bardziej mały żuczek, który w amoku siedzi uwięziony w klatce paragrafów.

 

Obiektywnie na to co się dzieje na rynku szary człowiek nie ma wpływu i Ci wielcy zresztą też. Potwierdza to Grupa Muszkieterów w swoich odpowiedziach na pytania, które po niemal pół roku oczekiwania wreszcie przyszły i stanowisko Muszkieterów pojawi się w książce Franczyza Fakty i Mity. Nie wprost i nie jednoznacznie, ale sygnalizują trudności na rynku. Sam fakt uzyskania odpowiedzi moim zdaniem oznacza, że tak duży kapitał nie zlekceważył naszych pytań, nie machnął ręką. Świadczy to o dojrzałości zarządzających grupą Muszkieterów. Duże korporacje z siedzibami poza granicami kraju mają to do siebie, że nie odpowiadają na trudne pytania. To przemyślania strategia. Lepiej przemilczeć, aż dany temat przyschnie, a potem materiały pijarowskie znów „porządkują” sytuację w ramach zarządzania kryzysowego. I tak to się kręci.

 

Co ważne Grupa Muszkieterów nie wyciągnęła muszkietów i nie chce nas rozstrzelać paragrafami prawników. To też jest metoda. Pismo, wezwanie i próba zastraszenia procesami. Przykład Żabki czyli nie wydanej publikacji na temat ajentów jest tego dowodem choć skoro z kolei Żabka zaprosiła nie doszłą  autorkę do współpracy, a ta odmówiła to wydaje się działanie Żabki za słuszne. Nie mnie jednak oceniać. Fora internetowe huczą pomimo nowej kampanii „Mały wielki sklep”. Hasło wydaje się zbliżone do reklamy Chorwacji czyli „mały kraj, na wielkie wakacje”.

super

I faktycznie Chorwacja wakacyjna potrafi być wielka. I jest. Jednak nie dla tych, którzy wdepnęli na kolce jeżowca. Można jednak tego uniknąć. Na każdym rogu buty przeciwjeżowcowe są dostępne. Jak z franczyzą Żabek. Nie każdy wdepnął na kolce, choć statystycznie nie wygląda to dobrze. Można zaopatrzyć się w takie „buty”, że będzie przyjemnie i kolec paragrafu nie zaora człowieka. Bo pomysł na coś nowego jest trudny.

 

Chodzi o przekonanie-nie wiarę-jak w mityczne pretensjonalne greckie cytaty w niektórych galeriach handlowych-że produkt się przebije, że będzie rentowny, że ktoś go zauważy i się przekona-że to co nowe nie koniecznie zbudowane jest a priori po to-aby wyciągnąć od klienta jednorazowo pieniądze. Pytacie o „moich Ukraińców”, jak to idzie. Idzie powoli, z mozołem dzień po dniu. Bo to coś nowego, a wyróżnienie się w sieci jest-sami wiecie-nie wystarczy pogrzebać w portkach i krzyknąć-mamy start up! Tak się teraz te nowości nazywają. Odpowiadając na to pytanie czyli jak idzie odsyłam do dzisiejszej.

bomba

Bo jeśli ten tygodnik pisze m.in. o portalu to bez względu na to co się dalej wydarzy-jest to mały sukces, który finalnie nim nie jest.

fajne31

Bo rzadko jest tak, że z dnia na dzień pojawia się pieniądz- w domyśle-duży. Rzadko też jest tak, że oto czołowa zagraniczna telewizja wkleja do głównego wydania wiadomości materiał o portalu.

http://pracadlaukrainy.pl/news/sayt-pracadlaukrainypl-v-novinakh-11

 

I z tego się cieszę. Że został zauważony. Że poszło w świat. Bez pieniędzy. Bez ogłaszania światu na siłę. Bez zdjęć z założonymi ramionami koniecznie z bocznego profilu na kredowym papierze.

 

Reasumując portal odrobił 1000 złotych, profili przybywa. Teraz kierunek obieramy na pracodawców. Mozolnie. Dzień po dniu. Znajomi dzwonią żebym załatwił im Ukraińca do pracy. Nie załatwię. Bo nie będziemy Agencją Pracy do leasingowania ludzi. W leasingu mam samochód. W leasingu ludzie podpisują umowy w gh (to nowa formuła, leasing płytek kwadratowych) i wiemy-jak to się kończy.

 

Wracam do książki o systemach franczyzowych w Polsce. Do tych  milionów i tysięcy pomysłów na biznes. Jednym z nich jest sieć franczyzowych domów publicznych i kopia Wersalu budowana za pieniądze szejków. Na razie jeszcze w Polsce ten pomysł nie wystrzelił jak korek z szampana. Nie wykluczone jednak-że się pojawi.

 

A tak na marginesie dzisiejsza „jedynka” w Polityce zaskakuje.

hujnia

 Wyszło faktycznie z worka (nie mylić z pracą). Jak ten chorwacki kolec.

P.S. Polityce dziękuję. Ten portal to nie jest wał. Na razie Chorwacja jest przy nim wielka. Może urośnie?

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *