Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Jak karne-to sprawy-poradnik najemcy

Zakładam, że część ...

Zakładam, że część czytelników kibicuje polskiej reprezentacji. Sporo kibiców pracuje w gh. Od kierowników sklepów poprzez kelnerów na ochroniarzach kończąc. Czytelnik podesłał zdjęcia jak to wygląda w środku kiedy nasi walczą o awans, a potem strzelają karne.

 t1

Fajnie. Nie ma obrotów-bo są wakacje-ale przynajmniej są mecze. 

t2

Wprawdzie telewizory kuszą promocją to giga zakupów nie widać.  Widać jednak coraz wyraźniej, że franczyza+retail=pewna całość. Te systemy się uzupełnią, napędzają i są ze sobą ściśle związane. Te galeryjne w szczególności. Podobny patent. Badania. Liczenia. Ale nie tylko.

Zajrzyjmy w takim razie do ojczyzny Platiniego Michela tam, gdzie decyduje się teraz piłkarskie euro. To po USA liderzy w wymyślaniu i zmyślaniu tzw. konceptów. Też tam są karne. Sprawy.

 „Czarna strona franczyzy”. Pod takim tytułem ukazał się materiał w jednej z francuskich gazet.

 

„Na nic się zdało, że Marc Brunelet, lat 54, był z natury nieufny. Okazało się, że to nie wystarcza. Jego franczyzodawca – Point Cadres, specjalista w dziedzinie obramowań – zaproponował mu lokalizację w centrum Troyes (Aube): on znalazł inną, kilka metrów dalej, o wiele taniej. Polecono mu dostawców, aby urządzić jego przyszły sklep. Marc wolał zrobić to we własnym zakresie i zaoszczędził na przejściu „niemal 60% sumy, na jaką opiewa faktura”.

Kiedy podpisywał umowę z tą marką Marc myślał, że wszystko przewidział. Błąd. „Oprócz 6% miesięcznej opłaty licencyjnej, przelewałem 1% obrotów, aby móc korzystać z reklamy” – wyjaśnia. Nie podjęto jednak żadnych działań. Co więcej, nie miałem wyłączności na moje produkty i byłem zmuszony bardzo drogo za nie płacić.” Marc wytrzymał pięć lat, aż do wygaśnięcia swojej umowy. Następnie otworzył swój własny sklep: „Ciągle prowadzę tę samą działalność, ale teraz jestem naprawdę niezależny.”

W przypadku tej franczyzy ponad połowa zrezygnowała z prowadzenie franczyzowych punktów. Autor przestrzega przed podpisywaniem umów podczas targów franczyzy zwracając uwagę na doskonale przygotowanych przedstawicieli handlowych, których zadaniem jest tak pokazać produkt, aby biorca podpisał umowę.

We Francji franczyzobiorcy nie istniejącej już sieci Blue Spirit podpisali umowy na sprzedaż fantazyjnej biżuterii. Franczyzową firmą zarządzał skazany za oszustwa związane z podatkiem VAT. Franczyzobiorcy pieniędzy nie odzyskali. Sprzedawca know how trafił do więzienia.

Franczyzobiorca marki cukierniczej pozwał franczyzodawcę, który sfałszował wyniki w dokumencie informacyjnym dotyczącym wyników i przewidywanych obrotów. Okazało się, że dane zostały wymyślone po to, aby biorca podpisał umowę. Po pół roku okazało się, że system franczyzowy nie ma racji bytu. Sąd w Paryżu po przedstawieniu dowodów i ukrytych informacji dla biorcy unieważnił tę umowę. Franczyzodawca nie poinformował biorcy, że w tej miejscowości są już sprzedawcy tych samych produktów.

Dokumenty ujawniające należy sprawdzać na własną rękę. Poszkodowani franczyzobiorcy we Francji zakładają sprawy sądowe jednak często nie mając pieniędzy na prawników i ich szanse na wygraną są niewielkie.

Głośnym echem odbił się skandal związany z firmą, która sprzedawała franczyzę polegającą na przewozie przesyłek. Biorcom spodobała się idea jak i niskie opłaty wstępne. Franczyzodawca nie wypłacał biorcom pieniędzy i sprawa trafiła do sądu. Firma zbankrutowała a wraz z nią biorcy franczyzy. Są uznał, że zawarta umowa nie była franczyzową i przekształcił umowy franczyzowe na umowy o pracę, bo realnie franczyzobiorcy zawarli stosunek pracy. Zostali na bruku-bez pieniędzy.

Firma Cash Converters z kolei specjalizowała się w kupnie i sprzedaży używanych rzeczy. W 12 miesięcy franczyzobiorca sprzedał know how 50 biorcom. Rok później cała sieć upadła”.

 

Fragment książki Franczyza-fakty i mity. Premiera: wrzesień 2016 r.

P.S. Dziękuję czytelnikowi za zdjęcia. Pozostałym życzę fantastycznych wakacji. I obrotów.

P.S. Atmosfera we Francji-niestety-znów robi się gęsta.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/francja-ewakuowano-centrum-handlowe-w-nicei/96nyme

 

 

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *