Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Robić swoje. I do przodu-poradnik najemcy

Ktoś napisał.

...

Ktoś napisał.

“Z zainteresowanie zacząłem czytać Pana artykuły. Od 7 lat prowadzę własną działalność handlową. Nie jakąś wielką, ale zatrudniam 3 osoby i mam bardzo przyzwoite dochody. Blog zainteresował mnie, bo otworzyliśmy typowy punkt sprzedaży detalicznej i znajduję tutaj wiele interesujących informacji, przestróg jak się nie dać.

Do tej pory mieliśmy sprzedaż hurtową i internetową. I na tej internetowej chciałbym się skupić. Ostatnio Allegro które było kiedyś fajną platformą “dyma” nas sprzedawców. Zachowują się jak Ci wszyscy franczyzodawcy i galernicy. Wprowadzili własny sklep Allegro, zmieniają zasady z dnia na dzień wykorzystując swoją przewagę monopolistyczną. Np. zmienili wyświetlanie ofert po popularności, bo mając niższą cenę nie mogli się przebić. Teraz trzeba zmieniać zdjęcia, za chwilę tytuły aukcji. W celu ujednolicenia,oczywiście badania wskazują że to da wzrost 12%. Czuję się jak Ci biedni franczyzobiorcy, których franczyzodawca wie lepiej.

Nie rozpisując się bo to długo można byłoby pisać itd. Pana blog mnie inspiruje, żeby działać na siebie, promować swój własny sklep internetowy i detaliczny. Bo można, tylko trzeba odrzucić te piękne gadanie tutaj o zdjęciach i opisach. Robić swoje! Dzięki!”

Z tą bieda franczyzą to może być różnie. Jeden towar idzie drugi nie. Czytelnik wiele miesięcy temu już to sygnalizował, że na allegro jest coraz trudniej. Widzą co, komu i ile się sprzedaje. Dlatego rozkręcanie swojego nie dziwi. Jest pan w miejscu ( w sieci)  które nie jest pana miejscem. Płaci pan za wystawiane produkty bez względu na to, ile pan sprzeda. I z czasem ten większy może zjeść mniejszego widząc, że sam może na tym zarabiać. To jak tester. Za który pan płaci. A ktoś to widzi. I pytanie brzmi czy mając takie narzędzie ten duży nie może tego robić? Może. I będzie dokręcał śrubę powoli zjadając rynek czy daną gałąź, a tę nisko dochodową zostawi. Nie warto kupić kilku tysięcy produktów wychodząc z założenia, że im więcej tym wyższy będzie obrót. Będzie też wyższa prowizja a jest coraz ciaśniej. Nie warto w dłuższym czasie. Dlatego lepiej myśleć o swoim-być może klienci-pójdą za panem?

Pewności nie ma, bo allegro ma markę na która pracowało latami. Teraz dyktuje warunki. Zatrudnia pan troje ludzi. To sporo.

W modo handlowców na to nie stać i samo w sobie to nie jest dramatem.

-To jest dramat proszę pana!

-?

-W styczniu i lutym nic nie zarobiłam, a dwóch pracowników trzeba zapłacić!

-I to jest dramat?

-?

-Skoro nie stać panią na pracownika, to niech ich pani zwolni i sama stanie za ladą. Umowa na rok. Te 12 miesięcy szybko minął, a te kilkadziesiąt tysięcy można rozłożyć na raty czy odrobić na Bakalarskiej.

-Phi, na bazarku?!!!-elegancko ubrana pani, już zadłużona po uszy- tam nie pójdzie.

I to też nie jest dramat. Andrzej Krawczyk wydawca Pisma Franczyza &Biznes otwartym tekstem punktuje, że pośród wielu biorców są tacy co do trzech zliczyć nie potrafią. Umów nie czytają, nie obserwują rynku. Potwierdza też, że są oszuści, którzy naciągają ludzi. Są też i tacy co podpatrują dawcę i próbują go wysiudać z biznesu. I ta strona też ma i taki “medal”. 

Na sklepie internetowym też można popłynąć-to tak oczywiste jak powstawanie i znikanie firm. To normalne.Naturalna kolej rzeczy. Chodzi jednak o diagnozę źródła czyli odpowiedź na proste pytanie dlaczego. Czyli, żeby nie być przegranym na starcie- jak ten student o którym pisałem. Żeby mieć świadomość, że jest się aniołem biznesu dla dawcy. Na chwilę, na jakiś czas, a kiedy rozkręcisz coś to miej świadomość, że ten kto Ci to sprzedał patrzy i widzi. I w jakimś momencie może Cię tego pozbawić.

Allegro też widzi. Dlatego polecam raz jeszcze lekturę książki Fioletowa krowa i obserwowanie rynku. Zwolnienie z pracy ponad 1200 ludzi z In Postu (informacja z wczoraj) uszczupli wydatki i nie dotknie tylko tej grupy. Średnio trzeba liczyć razy trzy (partner, żona, dziecko). Dziesięć małych miasteczek po 18,500 ludzi każde od stycznia wyjechało z kraju. Z całym szacunkiem obcokrajowcy tej dziury nie załatają. Ci, którzy byli jeszcze nie dawno niezbędni-stali się zbędni. 

http://natemat.pl/181979,oni-tez-kiedys-byli-mlodymi-wilkami-a-teraz-nawet-w-twierdzy-lemingow-placza

Dziękuję panu za list. Pan robi swoje i promuje swój sklepik. Niech pan to zleci-chyba , że zna się pan na tym.W sieci można wypromować wszystko. Nawet beton. Trzeba jednak wiedzieć-jak to zrobić. Kokodżamboidoprzodu.

P.S. Do okien wystawowych (lokali) coraz częściej trafiają przedmioty do reklamacji kupione  w sieci. 

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *