Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

“Nagle każde dziecko i rodzic go potrzebują”-tekst z Poznania

Firma działa

Pierwsze decyzje

Strefy kibica nie będzie, ale to nie koniec wszystkiego

Komentarze w internecie są różne. Bywa, że w galopadzie internetowej gdzieś umykają-to naturalne. Niektóre jednak są budujące-szkoda by było gdyby umknęły. Pisane w sposób, który wart jest tego, aby je wyciągnąć dla Czytelnika.

Ten tekst wlewa sporo optymizmu i cieszę się, że ktoś go napisał. Nie muszę wiedzieć kto i jak nazywa się firma której właściciel pisze- tym bardziej, że autor-nie oczekuje PR, zareklamowania swojej firmy-nie chce niczego za wyjątkiem podzielenia się tym-czym się zajmuje-i jak sobie radzi. Niech ten blog stanie się takim „dzieleniem”, nie na „pół”-za tym, kto jest „za”, a kto jest „przeciw”.  

W ostatnich latach praktycznie każdy temat w sferze publicznej-budził uzasadnione lub nie – emocje i dzielenie, kto jest „za”, a kto „przeciw”. Dziś tamte tematy są nieistotne- co nie oznaczało, że nie były wtedy ważne dla „podzielonych”. Jednak „tu i teraz” potrzebujemy realnie dobrych -wiadomości. Niewyimaginowanych na potrzebę “chwili”-prawdziwych, po prostu.

Nie sprowadzając kwestii jedynie do tych „którym się udało” i do tych „którym się nie udało”. Bo znowu będziemy „podzieleni”. Nie o to nam chodzi. Zatem w tym czasie mniejszej galopady i oczekiwania na to co przyszłość przyniesie – zapraszam do lektury.

Czytelnik i autor:

„Prowadzę sklep i serwis komputerowy w Poznaniu i to chyba jedna z nielicznych branż, która jest stabilna. W mojej firmie notujemy wzrosty sprzedaży i zysków bo ludzie potrzebują komputerów do pracy zdalnej a do nich kamerki, słuchawki. Kupują komputery nowe i używane oraz naprawiają starsze zapomniane laptopy, bo nagle okazało się, że każde dziecko i rodzic potrzebuje osobistego komputera, aby móc pracować i uczyć się zdalnie.

Na razie mamy sporo szczęścia bo :
– jest zapotrzebowanie na komputery i akcesoria
– ludzie muszą naprawiać i modernizować starsze komputery
– im więcej komputerów pracuje tym więcej się psuje
– zamknięte stacjonarne markety – nasz sklep jest czynny
– duży magazyn za kilkaset tys. zł. Mamy towar którego nie da się kupić gdzie indziej, albo jest to utrudnione
– zarabiamy dodatkowo na magazynie bo waluta znacznie podrożała, a towar mamy kupiony w starych cenach
– mamy na magazynie kilkaset dysków SSD zakupionych przed 30% podwyżkami sprzed 2 mies. i które dodatkowo podrożały przez osłabienie złotówki, więc narzut na nich to 40-50%
– niskie koszty, własnościowy lokal, 3 osoby w firmie
– bardzo udane finansowo ostanie 12 mies.
– zrezygnowałem z zakupu samochodu za 80tys
– zrezygnowałem z rozpoczęcia nowego projektu – 100 tys
– zrezygnowałem z rozbudowy innego biznesu – koszt ok 50 tys

Prognozy ?
Jak ludzie już kupią co niezbędne i stracą znaczną cześć dochodów to w kolejnych miesiącach już kupować nie będą.
Przetargi i większe zakupy instytucji zostaną odwołane i nowe nie będą ogłaszane bo pieniędzy rząd nie da. Na szczęście dla nas to nieznaczący procent dochodów.

Wydaje się, że prowadzę firmę stabilną, której nie powinno nic zagrozić. Niestety przez to , że nie wydam na inwestycje zarobionych pieniędzy to inne firmy na tym nie skorzystają.
Przestałem chodzić do kina, teatru, restauracji. Właściwie poruszam się tylko pomiędzy firmą a domem i wpadam na szybkie zakupy do Biedronki która jest najbliżej.

Drugi biznes związany z gastronomią letnią stoi, ale na szczęście koszty jego funkcjonowania to 0 zł.
Nie przyniesie jedynie dodatkowych dochodów.
Nie zarobię też w tym roku na strefie kibica bo Euro 2020 zostało przesunięte.

p.s. Dzisiaj razem z bratem stawiamy zasłony z plexi dla ochrony siebie i pracowników bo chyba już czas najwyższy

p.s.2 Kiedyś odwiedziła mnie długonoga blondynka ze Starego Browaru namawiając na otwarcie sklepu w ich galerii. Zadałem jej tylko pytanie ile stron ma umowa którą muszę podpisać. Odpowiedziała, że 70. Zapytałem czy są jeszcze jakieś załączniki. Ona odpowiedziała, że 30 stron.
Pośmiałem się z niej trochę i odpowiedziałem, że umowy najmu to ja podpisuję, ale takie które mają 2-3 strony i że domyślam się, że te 100 stron to zapewne opis moich zobowiązań i kar wobec galerii.
Czytanie od lat Pana bloga dodatkowo rozszerzyło moją wiedzę na temat zasad panujących w galeriach.
Firmę prowadzę 20 lat i nigdy nie miałem sklepu w galerii i na pewno miał nie będę”.

Dziękuję za ten tekst. Wlewa trochę optymizmu. Trzymam kciuki. Niech to szczęście panu sprzyja!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *