Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

„Chciałam napisać zakończenie tej historii…”-poradnik najemcy

Uciekali w nocy

Do dziś płacą

Ale są szczęśliwi

 „Postanowiłam do Pana napisać, ponieważ nadal śledzę pańskiego bloga, choć sklepu w galerii handlowej już nie posiadam.
Pisałam do Pana w 2017r. kiedy zaczęły się nasze problemy w GH Agora Bytom. Chciałam napisać zakończenie tej historii,  ponieważ w gruncie rzeczy nie jest dramatyczne, więc może być też taką iskierką nadziei dla innych. 

Nasza umowa najmu zawarta była na 2 lata z możliwością wypowiedzenia umowy po 6 miesiącach i wyjścia z galerii na koniec roku, co też uczyniliśmy. Sklep został zamknięty po świętach, a do końca roku musieliśmy zwolnić lokal.

Nieco wcześniej mąż podjął pracę, więc w galerii siedziałam sama codziennie z wyjątkiem środy i niedzieli kiedy zmieniał mnie mąż. Znalazłam również pracę, którą rozpoczynałam z dniem 4 stycznia.

Po świętach nasz sklep zaklejono, więc wchodzenie jak i wynoszenie towaru było znacząco utrudnione, ale klient galerii nie może przecież być świadkiem cudzej porażki. Zwijanie biznesu w galerii na szybko, po cichu i w środku nocy z jednej strony było trudnym przeżyciem – kursowaliśmy całą noc z naszą 6 letnią córką zwożąc całe wyposażenie wypożyczonym samochodem dostawczym, z drugiej strony dawało wolność od gh. 

Nowy Rok powitaliśmy nieprzytomni ze zmęczenia, ale szczęśliwi.  
Odbiór lokalu odbył się z winy galerii dopiero po nowym roku 3 stycznia,  choć byliśmy gotowi 30 grudnia. Wiadomo,  urlopy. Galeria oczywiście podliczyła nas za te 3 dni nowego roku dosyłając po 3 miesiącach fakturę – taka niespodzianka na 1500 zł. 
Zaległości w opłatach zostały rozliczone z kaucji – w sumie 25 tysięcy złotych. 

Pół roku zajęło nam zamknięcie tematu działalności gospodarczej,  wyprzedaży towaru i rozliczeń z gh.

Po roku podjęliśmy z mężem decyzję o wyjeździe za granicę. Sprzedaliśmy mieszkanie (spłaciliśmy hipotekę),  spakowaliśmy niezbędne rzeczy i trochę oszczędności i ruszyliśmy na podbój zagranicznego rynku pracy.  

Minęło już 1,5 roku jak mieszkamy poza Pl. Wynajmujemy ładne mieszkanie,  jesteśmy praktycznie umeblowani, oboje pracujemy i uczymy się języka, a córka chodzi do szkoły.

Nadal spłacam kredyt inwestycyjny w Polsce,  ale zarabiając przeciętne jak na tutejsze standardy pieniądze stać nas na wszystkie opłaty,  na spłatę zobowiązań, jesteśmy w stanie nawet trochę odłożyć. Pracujemy w branżach,  w których zatrudnienie raczej jest pewne nawet w dobie pandemii. 

Może to była głupota otwierać sklep w galerii handlowej,  ale dzięki temu jestem dziś w takim, a nie innym miejscu i dobrze mi z tym. 
Pozdrawiam serdecznie 
Anna 

P.S. Dziękuję za list. Nasuwa się taki dość prosty rym: zrobić z czegoś złego- coś dobrego. I tego się trzymajmy. Fajnie, że pani napisała po tak długim czasie (!)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *