Przeliczeni.pl
Wszystko o prowadzeniu biznesu w galerii handlowej bez cenzury i ukrywania niewygodnych faktów.

Tutaj zobaczysz jak to działa "od kuchni": nadużycia, fałszowanie informacji, szantaż.
Przeliczeni.pl
Systemy franczyzowe w Polsce - czy rzeczywiście to taki złoty biznes?

Sprawdź na blogu jak wyglądają realia prowadzenia tego rodzaju działalności.
Przeliczeni.pl
Bankructwa, rozwody, bezdomność, ucieczki z kraju.

Świadectwa ludzi, których wykończył system retail.

Otwieramy nowy dział o nazwie: Warto, nie warto? (recenzje/opinie: książek, filmów i teksów pijarowych o tematyce różnej – powstaje odrębna podstrona na blogu, damy znać kiedy będzie gotowa).

Rozpoczynamy od lekko zakurzonej pozycji filmowej „Mc Imperium”.

Kapitalizm w USA zyskał niemalże religijny wymiar dzięki hollywoodzkim produkcjom. “Wilk z Wall Street” z nawalonymi koksem krawaciarzami – mimo obnażania kulis ostrej ,,gry na giełdzie” hołduje mitowi amerykańskiego snu – od pucybuta do milionera.

Trudno nie oprzeć się wrażeniu stręczenia widza motywacyjnym szajsem w najpopularniejszym ,,franczyzowym” obrazie ,,Mc Imperium” z Michaelem Keatonem.

Ray Kroc (Michael Keaton)

Foto: filmweb.pl

Krótka zajawka w postaci trailer’u z serwisu YouTube.

Akwizytor mikserów, który w 1954 roku odsłuchuje sobie płytkę bałamucącą kultem ,,wytrwałości” i filozofii ,,flow” i nagle rozgrywa zręcznych restauratorów, mamiąc ich wizją sieci od Atlantyku po Pacyfik.

Podaż rodzi popyt- powtarza w kółko jak nakręcony akwizytor Kroc – jakby “wciągał” crack (może to subiektywne wrażenie). Wierzy, że jeśli restauracja nr 1 działa perfekcyjnie – to czemu nie ma być ich kilkaset. Efekt skali. Multiplikacja. „Kontrola jakości”-mówi jeden z przytomnych braci Mc Donald. I dochodzi do metamorfozy naszego domokrążcy. Okazało się bowiem, że delegując system ,,speedy” na franczyzobiorców – ciężko zamortyzować nakłady, o zarabianiu na kanapkach nie wspominając.

„Zróbmy franczyzobiorców dzierżawcami ziemi” – mówi mu ,,anioł biznesu” w postaci księgowego – wtedy będziesz miał w szachu franczyzobiorców.

To jest pomysł! Strzał w 10. Otoczka sukcesu, pijar, słabości ludzkie – nic więcej nie trzeba. Tak oto nasz dzielny Ray wystrychnął na dudka zarówno twórców marki, jak i tych , którzy zapragnęli mieć ,,własną” restaurację.

Zabrakło tylko konferencji prasowej ze świeżo upieczonymi ,,ludźmi sukcesu”, choćby twórcą legendarnego Big Mac’a. Jakie były dalsze losy pierwszych franczyzobiorców Mc Donald’s? Historia milczy. Czynsze zapewniły obroty i zyski. Może ,,biorąca” lokalizacja Mac’a na dworcu? – pyta podekscytowany kandydat spełniający kryterium finansowe.

A dziś inwestycja w przybliżeniu wygląda tak:
Środki własne w kwocie minimum 1 800 000 złotych w całości przeznaczone na franczyzę restauracji. Wstępna opłata licencyjna w wysokości 45 000 dolarów. Zaopatrzenie restauracji w produkty, opakowania, środki czystości itp., około 50 000 złotych. Koszty związane z uruchomieniem działalności gospodarczej i spełnieniem wymogów prawnych.

Nie, nie, proszę Pana, to nasz własny Mac. W realu mamy więc 20 lat ,,amortyzacji” gdzieś przy warszawskim skrzyżowaniu. Mac jest super. Nikt nie narzeka. Krok po kroku, rok do roku – na dwie dekady.

Zatem odpowiadając na zadane na wstępie pytanie warto czy nie warto zobaczyć ten film? Nasza rekomendacja: warto (film dostępny m.in. na platformie Netflix)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *